Kluseczka dostała przyspieszony prezent urodzinowy od Dziadków Z.-jednocześnie z przybyciem paczki zamieszkały w naszym salonie: lwy,tygrys,puma,tangula(kangur),olka(orka),delfin,foki,żyrafa,miś,pimwi mama i malutki,kilka papug,sów i innych tukanów :)
Zosia dostała całe ZOO-co prawda okazało się,że tak jak w piosence o Noem i arce,nie wszystkie zwierzęta się zmieściły i niektóre czekają na program poszerzania gatunków ale już teraz mamy przednia zabawę i za to bardzo Dziadkom dziękujemy-prezent trafiony w dziesiątkę!!!!
Wiemy też,że nasza córka preferuje ogrody zoologiczne bez barier i krat.Wszystkie płoty i inne ogrodzenia po pięciu minutach zabawy usunęła i tak:żyrafę najpierw jadł lew z tygrysem,następnie odżyła i zjadł ją miś,foki były razem na wybiegu na wyspie wraz z zebrami,po chwili wszystkie zwierzaki kąpały się w basenie dla orki,delfina i fok a na koniec poszły "hopsi" w basenie,na dachu domu,a również na stoisku z przekąskami.Ciocia Karola nie chciała zbyt długo bawić się w zoo z Zosiakiem-czemu? ....Ano zdradzę,że ciocia bardzo(!) lubi mieć wszystko poukładane i w odpowiednim porządku a Kluseczka raczej nie w ta stronę chciała się bawić :)



