30 grudnia 2009

u Anielki

Anielkę znacie z jednego z naszych "donosów" a jej Rodziców -ciocię Lenę i wujka Łukasza G.-z wpisu w maju.Udało nam się złożyć im rewizytę i przy okazji naszych wojaży około-bożonarodzeniowych zjawiliśmy się w Altance aby na własne oczy zobaczyć Anielkę :)
Tłumacząc zawiłości genealogiczne Aniela to kuzynka Zosiakowa w jeśli dobrze liczę czwartej linii.Wizyta choć krótka była bardzo przyjemna a Kluska zaprzyjaźniła się z psiakami u Wujostwa.Co prawda największy z nich-Lord bardziej niż Zosię polubił jej pompona na czapce ale dzielna Zosia nie dała mu się i pompon pozostał na swoim miejscu.Najbardziej przypadła naszej pociesze do serca czarna Saba :)
Korzystając z przepięknej mroźnej pogody odwiedziliśmy Kampinos i po krótkim spacerze w parku narodowym,pożegnaniu i obietnicy przyjazdu w cieplejszej porze roku ruszyliśmy dalej ku następnym Krewnym i Znajomym Królika.
 
 
 
 
Posted by Picasa

27 grudnia 2009

donos ostatni tego roku :)



Szalenie milo nam doniesc,ze dzisiaj na swiat przyszedl Tymon K. zwany przez rodzicow przed wykluciem sie Krasnalem :)
Tymon Filip to synek Zosiakowej mamy chrzestnej-cioci Martusi i wujka Dominika :)
Tymcio witamy po tej ciekawszej stronie brzucha i zyczymy Tobie i Rodzicom samych szczesliwych chwil!!!!!Sto lat!

26 grudnia 2009

swieta w Olsztynie

Po wigilii i 1szym dniu swiat w Gdansku,zabralismy sie z Dziadkami Z. do Olsztyna a tam w towarzystwie cioci Leonki,Iwony,Andrzeja i Zuzi swietowalismy dalej :)
Zosia z Zuzia co chwila wymyslaly nowe zabawy a my mielismy chwilke czasu aby pogadac.
Byla tez wycieczka po okolicznych kosciolach i ogladanie szopek.Osobiscie najbardizej podobala mi sie szopka w kosciele garnizonowym (ponizej na zdjeciu).
 
 
 
Posted by Picasa

25 grudnia 2009

Boze Narodzenie

ciag dalszy rodzinnej Gwiazdki :)w 1sze swieto zjechala sie Rodzinka W. i zaczely sie gwarne rozmowy o tym co,jak,kto i dlaczego oraz towarzyszace temu salwy smiechu i ogolna radosc.Przebojem dnia wsrod dzieci (Hania,Franek,Zosia)stal sie jeden z Kluseczkowych prezentow-dentysta!!Nawet starsi czlonkowie rodziny chetnie bawili sie w zebodluta.Kluczowym momentem tego dnia stalo sie robienie zdjec rodzinnych.W koncu rodzina rzecz swieta i rzadko sie zdarza aby wiekszosc(brakowalo Kasi,Kuby i w.Bogdana) dala rade sie spotkac.
 
 
 
 
 


























































"Rodzina ,ach rodzina...."

24 grudnia 2009

wigilia

Po raz pierwszy odkad urodzila sie Zosia mozemy spedzic Boze Narodzeni w Polsce z najblizszymi.Radosc to ogromna tym bardziej,ze rodzina coraz wieksza :)
Przy wigilijnym stole zasiedlismy z Pradziadkami-Zdzisia i Kazikiem,Dziadkami Z. i Dziadkami W.-Danusia,Hania,Kuba,Zbyszkiem,ciociami Karola,Bozena,Lidka,Magda i wujkiem Lukaszem....slowem 14 osob.Najwieksza atrakcja byl oczywiscie sw.Mikolaj i Kluska w szale prezentow.Tym razem poszla na ilosc,malo interesowala ja zawartosc paczek,chodzilo o to by jak najwiecej podarkow odpakowac.Biedny Gwiazdor przerazil sie,ze z powodu ilosci osob i prezentow do obdarowania bedzie musial spedzic z nami conajmnije 2dni ;)
Pozna noca bylo koledowanie i pasterka....
jak dobrze poczuc atmosfere Bozego Narodzenia w polsce....
 
 
 
Posted by Picasa

23 grudnia 2009

choinka

co prawda tego roku u nas w domu drzewka bozonarodzeniowego brak, jednak Zosia zostala zaangazowana do strojenia choinki u Dziadkow W.Dzielnie podawala kolejne ozdoby i aranzowala ich zawieszenie.Udalo sie i ani jedna bombka nie zostala stluczona.Efekt koncowy....przepiekny!


 
 
 
 
Posted by Picasa

22 grudnia 2009

Dziadkowie to super wynalazek-nie krzycza,na wszystko pozwalaja i maja swietne pomysly na zabawe.Dziadek Kuba spelnia kazdy z powyzszych wymogow i dodatkowo jeszcze bawi sie z Zosiakiem w bobsleje-formule1.Zeby byc bezpiecznym oczywiscie potrzebny jest kask....
Nie wazne,ze za oknem snieg juz znkiknal u Dziadkow W. sniezne zabawy dalej kroluja :)


 
 
 
 
Posted by Picasa

ciotki,dziadki i ciasteczka...manufaktura

dobrze przyjechac na Swieta troszke wczesniej-mozna zalapac sie na robienie ostatnich przedswiatecznych smakolykow i co wazniejsze zdazyc podjesc conieco-a w szczegolnosci lukier i ozdobna posypke cukrowa :)
Tym razem ciezka prace wykrajania i walkowania wykonala ciocia Karola a reszta tylko asystowala w zdobieniu.
 
 
 
Posted by Picasa

20 grudnia 2009

udało się !!!

mimo paraliżu spowodowanego opadami śniegu i szalonym mrozem w wielu krajach Europy po 36 godzinach jazdy, 3 godzinnej drzemce w samochodzie gdzieś w Niemczech i przejechaniu 1226,5 mili (drogi morskiej Harwich -Hoek von Holland nie wliczam) udało nam się cało i zdrowo,a dodatkowo mniej więcej w planowanym czasie dojechać do Polski i Dziadków W.w Gdańsku.
Zosia była nie tylko na medal ale nawet na 2 medale i to przynajmniej z wielkich kartofli bo cała drogę dzielnie wytrzymała i nie marudziła!!!!!!!
Teraz już świętujemy i czekamy na resztę Rodzinki Z. z Olsztyna :)

18 grudnia 2009

już czas wyruszać....



do zobaczenia w Polsce :)
a tym,którzy tu na Wyspach zostają - do zobaczenia w Nowym Roku!!!!


P.S.Ciekawe jak przeżyjemy tą dłuuuuuuuuuuuuuuugą podróż z dzielną Zosią-podróżniczką ???

15 grudnia 2009

Siôn Corn w przedszkolu

Walijski Święty Mikołaj odwiedził zosiakowe przedszkole!!!!! Najważniejsze oczywiście były prezenty :) nie zabrakło jednak piosenek,tańców-łamańców i reszty atrakcji :)
Groskzomama nie zrozumiała za wiele z całego Choinkowego przyjęcia za to Zosia wiedziała dokładnie kiedy i w jakim celu ma podejść do Siôn Corn.Niektóre dzieci nie były aż tak odważne i potrzebna była pomoc rodziców w odbiorze upominków.

 
 
 
 
 
 
 
 

13 grudnia 2009

najazd Ogoorkowskich

wujostwo Ogoooory przyjechali a nawet zrobili najazd zmasowana grupa w celu swietowania Zosiowo-groszkomaminych urodzin.Tym razem w poszerzonym skladzie o seniorke rodu O. nazwana na czas pobytu u nas Babcia Irenka Patryka.Oj dzialo sie dzialo....relacja fotograficzna musi wystarczyc bo zwyczajnie brak mi slow zeby ten czas spedzony w towarzystwie Ogooooorow opisac :D
 
 
 
 
 
 
 
 









































































dodam tylko na koniec,ze wszyscy jestesmy zdrowi i nikt z osob widniejacych na fotografiach nie znajduje sie pod stalym nadzorem psychiatrycznym-choc moze sie to wydac dziwne a nawet nieprawdopodobne-JESTESMY NORMALNI ;)