25 stycznia 2010

Wiesia na nowy rok

Ciocia Karola znowu nas nawiedzila :)Tym razem z roli goscia przeksztalcila sie w etatowa opiekunke i nianie dla Kluseczki-powod-Groszkomama porzuciala rodzine na dni dwa i na szkolenie sie udala.Na szczescie byl tez czas (chociaz krotki) na wycieczke z ciocia.South Stack nas zaskoczylo-pierwszy raz jak tam bylismy nie wialo i bylo bardzo cieplo.Wiesia nawet jedna warstwe swetrowa zdjela-bo jej sie cieplo zrobilo!!!!!( a to cos nowego,bo cioci cieplo sie robi gdy temperatura otoczenia przekracza +30stopni C ).Szkoda,ze tak szybko musila wracac do Polski :(




Posted by Picasa

9 stycznia 2010

polsko-niemieckie spotkania :)

po dlugich obchodach Bozego Narodzenia i Nowego Roku zabrawszy wszelkie nasze manatki(wliczajac cala sterte Zosiakowych prezentow spod choinki!) plus jako bagaz dodatkowy ;) ciocie Karole wyruszylismy w droge powrotna do domu.Na szczescie nie koniec odwiedzin.Dojechalismy, mimo sniezyc i lodow do cioci Ani ,wujka Thorstena,Alicii i Colleen do Ratingen :)Wizyta bardzo krotka i bez przygod sie nie obylo(Zosia jedna z nocy haftowala srednio co godzine), mimo tego baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo nam bylo milo znowu u Grzybkow goscic.Udalo sie nam wszystkim poszalec na sankach i nawet Groszkomama z ciocia Ania sie slizgaly! A najlepsze zjezdzanie bylo na Groszkomamie jako "sledziu".
Teraz czekamy na Ich przyjazd do nas :)







4 stycznia 2010

sanki z dziadkami

jak pyszna sanna w sniegu caly swiat.....
jade,jade w swiat sankami,sanki dzwonia dzwoneczkami....
dzyn,dzyn dzyn....
dzyn,dzyn,dzyn...


nie wazne,ze mroz szczypie w nosy i uszy,sniegu wkolo mnostwo a Dzadkowie na wyciagniecie reki...slowem idziemy na sanki z Babcia Hania i Dziadkiem Kuba.Sanki prawie zabytkowe...wiek okolo Groszkomaminy ;)-daly rade :)Zula tym razem w roli obserwatora calego zamieszani a nie psa pociagowego.




Posted by Picasa

2 stycznia 2010

hej koleda ,koleda!

Gitara prowadzaca-Babcia Danusia,gitara nierytmiczna-Zosia.Spiew:Babcia i Wnuczka.Oklaski:Dziadek Zbyszek i Ciocia Bozenka :)


1 stycznia 2010

wizytacja u Krasnala :)

korzystajac z mozliwosci nawiedzenia wszelkich Krewnych i Znajomych Krolika nie przepuscilismy okazji aby osobiscie powitac Tymona-Krasnala -synka cioci Martusi iwujka Dominika.Udalo nam sie rowniez spotkac z reszta rodziny Kopaczy a Zosia zagonila starszych i mlodszych do zabawy w "niedzwiedzia" i kto jeszcze wie w co innego-efekt koncowy-Kluska wymeczona i przeszczesliwa,zaadoptowani Dziadkowie i Wujostwo rowniez,a do tego jeszcze naklejki zwierzatkowe na czolach niektorych.
Najmlodszy w Rodzinie prze zwiekszosc naszego najazdu spal sonbie najspokojniej w swiecie i sie wcale a wcale nami nie przejmowal.





Kasia, Bartek i Zosiak- naznaczeni ;)































Matka Polka Chrzestna Ciotka Marta zwana Trupta
(tak wyglada kobieta w pologu-szesc dni po urodzeniu syna harcowala,gonila Zosiaka,niemal fikala koziolki!)

sylwester

Dobre towarzystwo,jakieś ciepłe miejsce,wszechobecna muzyka i śmiechy a przed wszystkim wyśmienity humor to podstawa udanego Sylwestra.Nasz był według tej definicji(i każdej innej) baaaaaaaaaaardzo udany.Nowy Rok witaliśmy w towarzystwie rodziny Wypłoszy-Magdy,Pawła i Marysi (kumpelka Zosiakowa lat 2,5),przyjaciółki Groszkotaty- jeszcze z czasów liceum-Basi i pary znajomych Wypłoszy.Wszystko w atmosferze wspomnienia PRL-u :) Stroje wypozyczone z zasobow szafy Wyploszowych Rodzicow Z.& J.-po prostu czad w trampkach!!!!
Mlodziez mniejsza wytrzymala do polnocy i grzecznie udala sie na spoczynek okolo 1.30 w nocy.Maja Dziewczyny kondycje!!!!A nad ranem jedyny i niepowtarzalny koncert Kobialek Przed Switem z repertuarem starych dobrych piosenek,ktore kazdy z nas slyszal juz przynajmniej raz ;)Moze Magda z Towarzyszka wystapia w natepnej edycji programu "mam talent"???? Kto wie....








A w Nowym Roku zyczymy wszystkim coraz wiecej szczescia!!!!
DO SIEGO ROKU 2010 !!!!!