29 kwietnia 2008

młoda lekarka




ten dzień musiał kiedyś nadejść...Robaczek odkrył stetoskop...no i od razu zabrała się za leczenie Łosia-Poprostuktosia.Diagnoza była niezrozumiana dla mnie ale postaram się podszkolić w terminologii łowiecko-zosiowej i w niedługim czasie napisać tu na co łoś choruje.Wiem za to jakie jest lekarstwo na tą dolegliwośc łosiową-duuuuuużo przytulania i buziaczków ze strony właścicielki-lekarki :)

Posted by Picasa



Po zbadaniu i natychmiastowym wyleczeniu zwierza nastąpiła szybka kontrola zdrowia reszty obecnych w domu osobników.Okazało się,że na nasze szczęście i Zosi i mnie serducha biją w rytm płynącej właśnie z głośników płyty Pidżamy Porno (tu pozdrawiamy wujka Kamila W. :))
Jutro ciąg dalszy kontroli stanu zdrowia Groszkoforów...kolej na Tatę...

P.S.muszę tu coś jeszcze zmieścić...
Wszyscy wiedzą,że w Gdyni Kluska ma kumpla Frania.Odkryłam dzisiaj,że oni się ze sobą w jakiś nadprzyrodzony sposób komunikują.Bo niby jakim cudem dwa odległe od siebie o kilka tysięcy kilometrów brzdące mają taki sam pomysł na zabawę?!?!?!!?Franek też dziś był doktorem...tylko bardziej specjalizował się w płazach :)tylko tyle chciałam dodać :)buziole dla Frania ***

27 kwietnia 2008

26 kwietnia 2008

Zosiak w panierce ;)


tuż po desancie...











może tu gdzieś są zwierzątka...?















nie ma zwierzątek...?!?

to ja sobie chwilkę odpocznę...

Posted by Picasa

lądowanie w Normandii to pestka w porównaniu z tym co zrobiła Kluska....
chcieliśmy kulturalnie zabrać dziecko sztuk jeden na spacer po plaży a okazało się,że nasza latorośl ma inne zdanie na temat "spacerowania"...większość czasu spędziła na tarzaniu się w wilgotnym piachu i próbie zakopania/okopania się na wydmach :)
wszelkie perswazje na ażeby jednak iść ciągle iść choćby w stronę słońca ucięte zostały ostentacyjnym obróceniem się Zosiaka w stronę najnowszej dziury w plaży...

23 kwietnia 2008

ciepło,cieplej...

 
 
 
Posted by Picasa


pogoda uśmiechnęła się i do nas :)
zrobiło się ciepło i przyjemnie,a to oznacza tylko jedno....ruszamy w teren!
Zosia przemierzyła wzdłuż w wszerz nadrzeczny park i wyzbierała chyba wszystkie stokrotki...za to przed domem...drzewko kwitnie przeróżowo ku naszej wielkiej uciesze.


p.s.chciałam też uprzejmie donieść,że Kluseczka sama przeszła dziś całą drogę do przychodni i z powrotem,a to wcale nie jest blisko!

16 kwietnia 2008

biedroneczki są w kropeczki

 

 

 

Zosiak ma w zwyczaju ostatnimi czasy chodzić na herbatkę do naszej sąsiadki Hildy...wychodzi z domu jak cywilizowany człowiek a wraca....sami widzicie.Dodajmy,że Hilda może i nie zna jeszcze piosenki o biedronkach ale myślę,że przebój Majki Jeżowskiej "mogłam małą być Japonką" tak(->w tym wypadku Japonkę zamieniamy na Hinduskę i "there you go" mamy Zosię po powrocie z angielskiej herbaty )
Posted by Picasa

13 kwietnia 2008

co Tygrysie lubią najbardziej

 
 
 
Tygrysie jak przystało na porządnego Groszkofora oczywiście najbardziej lubią gorącą czekoladę...i to nie jakąś tam ale bardzo czekoladową i z duuuuuużą ilością bitej śmietany!!
A na zdjęciach krótki instruktaż jak należy taką pychotkę pić :)
W obliczu czekolady nawet powrót do domu w deszczu nie był nam straszny.

(Logo kawiarni nie było zamierzone...ale co tam niech wszyscy wiedzą,że właśnie tam mają najlepsiejszą gorącą czekoladę :P)
Posted by Picasa

10 kwietnia 2008

zielono nam




Dawno nie mieliśmy gości,a teraz znowu weselej w domu :)
Przyleciała ciotka Wiesia(to imię tylko dla wtajemniczonych) oficjalnie zwana Karoliną ...w skrócie rzecz ujmując ciotka Krejzolka ;)
A dla czego wpis nosi tytuł "zielono nam"??? chyba nie trudno zgadnąć :)

Posted by Picasa


Zosia zachwycona faktem posiadania na wyłączność kolejnej cioci wykorzystuje każda daną jej chwilę na zabawę i czytanie w towarzystwie Ciotki.Wczoraj tak się zmęczyła tą zabawą,że biedactwo nie miała nawet siły żeby wieczorem zasnąć.Dzisiaj już emocje troszkę opadły i Piaskowy Ludek o normalnej porze kluseczkę w objęcia Morfeusza poprowadził.Czas i na mnie....dobrej nocy :)

6 kwietnia 2008

ZOO

Groszkofory wybrały się na pierwszą rodzinną wycieczkę do ZOO.Zosiak oczywiście ze szczęścia nie wiedziała co ma robić przecież tam było TYYYYYYLE różnych ciekawych zwierzątek....staraliśmy się prowadzić ranking faworytów Zosiakowych...ale nie było to wcale łatwe!Kluska przy każdym nowym wybiegu jeszcze bardziej się cieszyła i jeszcze mocniej chciała wejść do zwierzątek :)Dokładna dokumentacja wizyty na stronie groszkoforowej galerii.

 

Kluska z Tatą sprawdzają małpi jadłospis :)

 





o czystość trzeba dbać nawet jeśli jest się słoniem

 





najmniejsza w rodzinie żyraf- Margaret-urodziła się jako wcześniak,była o połowę mniejsza od przeciętnego noworodka żyrafiego i wszyscy bardzo się o nią bali-teraz już radośnie biega w towarzystwie długoszyich :)
 


i na koniec ... dzień świstaka a la Zosia :)

Posted by Picasa

1 kwietnia 2008

obwieszczenie

Chcieliśmy uprzejmie donieść,że od soboty 29 marca Zosia nie jest już najmłodszą osobą w Wielkiej Rodzinie :)
Ani i Adasiowi urodziła się córeczka!!!! Ma na imię Hania i jest urocza.Zresztą jak ktoś ma ochotę,to niech sam zobaczy i się wypowie :)

http://picasaweb.google.com/zdjeciaklopsika

Bardzo się cieszymy z drugiej dziewczyny w kolejnym już pokoleniu Wielkiej Rodziny :):):)
GRATULACJE dla Świeżych Rodziców i NAJLEPSZEGO dla Haneczki !!!!