pogoda nas nie rozpieszcza ostatnio i spacery po parku zamieniliśmy na zabawy w zamkniętych,ciepłych pomieszczeniach :) dzisiaj wybrałyśmy się (my Matki Polki na Wychodźstwie
:) ) z naszymi Miluśińskimi do małpiego gaju...wszyscy włączając mamy mieli ogromną radochę i muszę przyznać,że całkiem się namęczyliśmy skacząc i biegając za dzieciakami na wszelkiego rodzaju zjeżdżalnie,wspinaczkowe sieci i inne tuby...chyba będziemy tam częściej przychodzić bo zabawa była rewelacyjna!
No i jeszcze jedna wiadomość:dołączyła do nas nowa mama z córeczką w wieku Zosiaka-Ania z Nadią,więc jest nas więcej i ciekawiej :)


Leon znudził się zjeżdżaniem ze ślizgawek i kąpielami w piłeczkach,więc postanowił zabrać się za bardziej męskie zajęcie i....ruszył w stronę gaśnicy :)...zawód na dziś...będę strażakiem! oni nigdy się nie nudzą,nie grozi im krach gospodarczy!zawsze będzie co robić! ;)