28 kwietnia 2009

Zigi-Benio ...kolejny donos dziecięcy

mamy niekłamaną przyjemność powitać kolejnego Młodego Człowieka po drugiej stronie brzucha :)
W poniedziałek bardzo wcześnie rano urodził się Beniamin M. młodszy braciszek Zosi kumpla Frania z Gdyni.
Całej Rodzince M.serdecznie gratulujemy i życzymy samych szczęśliwych chwil z Beniem w roli głównej!
Musimy się jeszcze dowiedzieć,czy Obywatel B. będzie dalej używał "ciążowego"pseudonimu -Zigi.



na zdjęciu Beniamin vel Zigi M.



Jak na razie stan urodzonych w 2009 roku wygląda tak: chłopaki sztuk trzy ,dziewczyny sztuka jedna....dobrze,że to jeszcze nie koniec z tym inkubowaniem na ten rok u Krewnych i Znajomych Królika bo coś mało dziewczynek jakoś ostatnio ;)

26 kwietnia 2009

gąsieniczka

Kluska odkryła dzisiaj świat gąsienicy.Możemy chyba zaliczyć Gąsieniczkę jako pierwsze zosiowe zwierzątko półdomowe.Mały zielony stworek najpierw został przez Zosiaka Odkrywcę odnaleziony w gąszczu trawy naszego ogródka,następnie przyniesiony do kuchni i zaprezentowany reszcie rodziny.Dalej wydarzenia potoczyły się same:Zosia przyniosła zwierzątku listki żeby mogło zjeść obiadek,przełożyła gościa na inny liść aby było mu wygodnie,przyniosła sobie krzesełko i książeczkę o wiewiórce Nutkin i zaczęła czytać żeby Gąsieniczka była szczęśliwa.Niestety zielone stworzonko wybrało wolność i gdy Dzieć oglądała bajkę poszła sobie aby zaszyć się w ogródku.Zosia przyjęła tę informację dość dobrze-pomogło stwierdzenie,że mała gąsieniczka pewnie stęskniła się za mamą i poszła do domku na kolację i może kiedyś do nas wróci już jako motylek :)

 
 
 
Posted by Picasa

22 kwietnia 2009

prysznic

niektóre dzieci boją się wody...ale nie nasza Zosia :) zaczęliśmy ją nawet nazywać między sobą naszą wydrą bo najchętniej spędzała by w wodzie tyle czasu ile tylko byśmy jej pozwolili.Ostatnim przebojem stało się kąpanie z Groszkotatą pod prysznicem.Jest to nie lada widowisko jednak z przyczyn ewentualnych zażaleń na umieszczanie "nagości" na naszym blogu nie możemy Wam,nasi czytelnicy pokazać filmiku.Mogę to tylko opisać:Zosia w czasie kąpieli biega dookoła taty w dzikim okrzykiem radości lub wyśpiewuje ulubioną piosenkę "Zuzia" i ani myśli żeby stać spokojnie i się namydlić na przykład.Dodajmy,że brodzik w naszym prysznicu jest standardowych rozmiarów czyli około 70x70 cm.Oboje świetnie się bawią a kłopot zaczyna się gdy czas już zakończyć mycie....wtedy konieczne jest(chociaż też nie zawsze skutkuje) odkręcenie zimnej wody i przysłowiowe wciśnięcie Dziecku kitu,że ciepła woda się już skończyła.

 
 
 
Posted by Picasa

20 kwietnia 2009

baju baj

Zosia wkroczyła w etap opowiadania różnych historii.Najbardziej nasila się ta czynność w momencie,kiedy trzeba iść spać...ojoj ile wtedy nasza pociecha ma do powiedzenia.Staramy się co wieczór przed zaśnięciem przeczytać lub opowiedzieć Kluseczce bajkę na dobranoc.Do ulubionych opowiadań stwarzanych na bieżąco przez Groszkorodziców należą historie o Małym Króliczku.Jak na razie nasz bohater przeżywa raczej nieskomplikowane przygody i na szczęście wszystkie kończą się dobrze.Zosiak tak lubi historyjki,że sama zaczyna sobie je opowiadać.Jeżeli ma przed sobą książeczkę to opowie ją całą,gdy do dyspozycji jest tylko Zosiowa wyobraźnia to ....powstają takie jakże ciekawie rozpoczynające się opowieści jak ta sprzed kilku dni:
....DAWNO,DAWNO TEMU BYŁY SOBIE CZTERY MAŁE BRZUSZKI:MAMA BRZUSZEK,ZOSIA BRZUSZEK,TATA BRZUSZEK I ...PLECKI...." Niestety ciągu dalszego z powodu Groszkomaminego wybuchu śmiechu nie udało się usłyszeć :D a szkoda bo zapowiadało się bardzo obiecująco!Jeśli tylko nasza Bajarka postanowi wrócić do przerwanego wątku brzuszków i plecków to obiecuję nie pękać ze śmiechu i wytrzymać dzielnie do końca historyjki by później ją tutaj umieścić.

15 kwietnia 2009

ale jaja!!!!

Nowa Świecka Tradycja

Jak obyczaj nakazuje, należy stuknąć się jajkami kurzęcymi podczas śniadania wielkanocnego (wielkoporannego powinno być raczej). Co niniejszym czyniliśmy:


14 kwietnia 2009

Kluska i Ogórzątko...spotkanie na szczycie

Zosia wybrała się z rodzicami na wizytację do Wujostwa Ogórów aby poznać osobiście ich synka-Patryka :)
Co prawda zanim nastąpiło samo spotkanie nasz Dzieć nie mówił o nikim innym jak o dzidzisiu jednak samo zobaczenie Patryka nie wywarło zbytniego wrażenie na naszej Klusce-od wpatrywania się w łóżeczko czy bujak gdzie Maluch spokojnie sobie leżał Zosia wolała zabawę ze Stefanem Kotem wołając co i raz "Stefanku chodź,baw się .."itp.Za to Groszkorodzice mogli się troszkę nacieszyć obecnością takiej małej i cichej Kruszynki jaką jest Patryk :)



wujek Igor-świeżo upieczony Tatuś na tydzień po porodzie ;)Inwolucja macicy następuje :)


11 kwietnia 2009

Kochani!Życzymy Wszystkim naszym "podglądaczom"
RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY,SMACZNEGO JAJKA I MOKREGO DYNGUSA !!!



8 kwietnia 2009

zarzekała się żaba wody...

tak,tytuł posta nie jest przypadkowy :)
Co poniektórzy Krewni i Znajomi Królika czyli Groszkoforów wiedzą,że Groszkomama zawarła z Zosiakiem pewną umowę jak Zosia jeszcze była Groszkiem i bytowała w brzuchu.Był to pakt o nieagresji-Zosia/Groszek była dobra dla Groszkomamy i nie kopała po wątrobie,nerkach i innych równie ważnych narządach wewnętrznych a w zamian za to Groszkorodzice obiecali nie ubierać Dziecka w ubranka koloru różowego.Do tej pory raczej wywiązywaliśmy się z obietnicy a bynajmniej nie kupowaliśmy Zosiakowi różowych części garderoby...cóż stało się-Groszkomama nabyła drogą kupna pierwszą wściekle różową można rzec,rzecz.Zosiak ma nowy RÓŻOWY płaszczyk i uważam,że wygląda w nim prześlicznie...na swoje usprawiedliwienie mam tylko dwa argumenty: 1)nie było innego koloru płaszczyków/kurteczek a dziecko w czymś chodzić musi ;) i 2)tak jej w nim było ładnie,ze nawet fakt "różowatości" materiału mi nie przeszkadzał.
 
Posted by Picasa

7 kwietnia 2009

wiosenny spacer

wkoło wszystko kwitnie ....Zosiak eksplorowała pobliski las i nauczyła się grać w "misie-patysie"



6 kwietnia 2009

ja kcialam dzieczynkę...

przekazujemy kolejna dobra wiadomość o szczęśliwym wydostaniu się Małego Człowieka na druga stronę brzucha :)
Gratulujemy Cioci Madzi i Wujkowi Igorowi (ulubieńcom Zosiaka) narodzin Synka!!!!!
Zosia co prawda ciągle twierdzi,ze ona "kciala dzieczynkę" ale powoli udaje nam się ją przekonać,że mieć kolegę też jest fajnie.
Dość trudne jak się przekonaliśmy jest wytłumaczenie dzieciowi w wieku lat około dwóch dlaczego to akurat chłopiec a nie dziewczynka ma się urodzić .... otóż jest sposób!Zosia bardzo szybko przyjęła do wiadomości obecność aniołków w różnych sferach jej życia i jeszcze raz aniołki pospieszyły nam na ratunek w wyjaśnianiu tajemnic narodzin.Nasza Pociecha nie oponowała gdy powiedzieliśmy jej,że to nie mama ani tatuś dzidziusia wybierają jakiej będzie płci tylko robią to za nich aniołki,one wiedza lepiej czy w danej rodzinie potrzebny jest synek czy córeczka....
Aniołki są dobre na wszystko!!!

4 kwietnia 2009

"...tatuś kopaj żółwikiem...!!!! "

to zdanie wykrzykiwała raz po raz nasz Kluseczka przy okazji ostatniej wizyty na plaży.Powód zupełnie nieskomplikowany,a mianowicie Zosia była bardzo zajęta budowaniem bab z piasku i potrzebowała pomocy Groszkotaty.Dlaczego żółwikiem?Odpowiedź jest prosta ,żółwik to jedna z foremek do piasku,a że łopatka była tylko jedna to Tatuś kopał żółwikiem ;)
Na propozycję poszukania z Groszkomamą muszelek odpowiadała "nie mam czasu!!!!" i pędziła do wiaderka i łopatki z okrzykiem "Tatuś kopamy!!!!"...a Groszkomama sama muszelki zbierała.

 
 
 
Posted by Picasa