22 listopada 2008

ucz się ucz ;)

nigdy nie jest za późno na naukę....a kto pyta,ten podobno mniej błądzi :)
Okazało się zupełnie przypadkiem,że moja szanowna siostra zwana dalej Wiesią vel Talolą,nie wiedziała jak wygląda i co to jest tapir!!!!!!Jako lekarze medycyny nieludzkiej oraz rodzice najmłodszego w rodzinie wielbiciela(a raczej wielbicielki) zwierzaków wszelkiej maści i wielkości,nie mogliśmy pozostawić cioci w takiej niewiedzy i...ponownie odwiedziliśmy ZOO :)Kluseczka oczywiście była wniebowzięta i z zapałem pokazywała Wiesi coraz to inne zwierzaki.Pragniemy uprzejmie donieść,iż ciocia już wie jak wygląda tapir i ,że nie jest to jak podejrzewała gatunek ptaka.Przebojem tej wizyty stały się żyrafy,słonie(tudu),pingwiny(pinwi), małpy :)oraz najnowsza atrakcja naszego ogrodu-MAŁY NOSOROŻEC !!!!!!(urodził się we wrześniu i dopiero zaczyna pokazywać się publicznie)
Zastanawiamy się poważnie nad złożeniem wniosku o honorowe obywatelstwo w zoo dla Zosiaka,tak chętnie i często tam chodzi.




Brak komentarzy: