17 lipca 2010

jagody

akiedy dzien nadchodzi....jedziemy na jagody...i.....mamy pelen sloj i cala mase radochy :)
Ponad 2 godizny rodzinnego zbierania,Zosia chodzaca od jednej osoby do drugiej z prosba o dosypanie jej jagodek bo juz prawie nic nie ma,usmarowane buzie i rece-to super pomyslna spedzenie sobotniego przedpoludnia.Do tego jeszcze mile towarzystwo Kasi i Mirka a pozniej w domu praca zespolowa w produkcji pierogow i jagodzianek.Takie sa nasze dzisiejsze zdobycze.Jak dobrze,ze Angole nie znaja sie na jagodach i ich wcale nie zbieraja-bedzie wiecej dla nas.Bo juz planujemy kolejny wypad zbieraczy :)

mniam mniam....

 
 
 
Posted by Picasa

12 lipca 2010

Patryk przejazdem

w drodze na wesele,gdzies w srodkowej Walii wpadl do nas na chwilke Patryk z wujkami Ogorami i kotem Stefanem,a ze wizyta byla bardzo krotka i ekspresowa zostalo po nije tylko kilka niezbyt ostrych i wyraznych fotek :P
Zdarzyli sie na szczescie troszke pobawic a Stefan zostal nawet u na sna weekend i sterroryzowal Chomisia.
 
 
 
Posted by Picasa

5 lipca 2010

hotel pod zyrafa i nosorozcem

mamy na stanie nowe zwierzatko.Niestety ku wielkiej rozpaczy Zosi zwierz jest tylko naszym gosciem i to na czas bardzo okreslony bo 2 tygodni.Niemniej jednak Chomis(imie nabyte,darowane przez Kluseczke),zwany ogolnie Zerem (przez prawowitych wlascicieli) jest bardzo milym stworzonkiem i wielkim przyjacielem Zosiaka.Grzecznie wychodzi z domku na jej zawolanie a ulubionymi smakolykami sa marchewki,jablka i cukinie.
 
 
Posted by Picasa

3 lipca 2010

wycieczki z Dziadkami Z.

majac oboje Dziadkow Z. u nas z wizyta wybralismy sie na wyprawe w strone Walii. To co napotkalismy po drodze sie baaaardzo mila niespodzianka.Piekna tama na zalewie-nad nie zatopiona walijska wioska gornicza,a po drugiej stronie romantyczna baszta,jak w zamku z ksiezniczka i rycerzem :) Z kolejnej strony zas park z rzezbami drewnianymi i krzeslem bajarza.
wiecej zdjec tutaj 
 
 
 
Posted by Picasa