28 lipca 2009

AHA KOMPLETNI

Nareszcie!!!!!! Dolaczyl do nas wujek Adas :)Tata Haneczki i maz cioci Ani(to dla tych co moga sie nie lapac w naszych koligacjach rodzinnych ;) )
Rodzinka W. juz w komplecie i wszyscy z tego powodu uszczesliwieni.Teraz wycieczki krajoznawcze....
 
 
 
Posted by Picasa

27 lipca 2009

zajęcia praktyczno-techniczne

Zosia będąc starszą kuzynką wprowadza Hanusię w tajniki różnych aktywności dziecięcych...najpierw była ciastolina i lepienie stworków,ośmiorniczka i troszkę sporów o jej używanie,a teraz nadszedł czas na zajęcia w plenerze ogródkowym....MALOWANIE FARBKAMI !!!!!Dzieci jak widać poniżej szczęśliwe do granic możliwości ,nawet ubrania ochronne ich nie powstrzymały- udało się wysmarować farbkami przeróżne części ciała.Przyznajemy,że Hania jest pojętną uczennicą i szybko skumała o co w tym wszystkim chodziło :)





Posted by Picasa

 
 
 
 
Posted by Picasa

 
 
 
 
Posted by Picasa

23 lipca 2009

minki Kuzynki

mozemy smialo powiedziec,ze Hania sie u nas czuje jak u siebie w domu ...te usmiechniete minki sa na to dowodem...

 
 
 
 
Posted by Picasa

22 lipca 2009

odloty i przyloty

u nas zawsze cos sie dzieje...jeszcze nie zdazylismy sie nacieszyc obecnoscia Babci Danusi,jak musiala pakowac sie i wracac do Olsztyna...Zosia juz po powrocie z lotniska powtarzala,ze "juz tesknie za moja Babcia"....
na szczescie mimo odlotu Babci nie jest nam smutno bo chwilke po pozegnaniu z nia odebralismy nowych gosci-kuzynke Zosi-Haneczke i jej mame ciocie Anie.Dziewczyny mialy co oprawda przygody zanim udalo im sie bezpiecznie wyladowac w Liverpoolu,ale na szczescie sa juz cale i szczesliwe pod nasza opieka :)
przy okazji powitalysmy tez wracajace z wakacji-Kinge,Ewe i ciocie Anie....jakie to bylo mile spotkanie :)

a ponizej kilka zdjec z aparatu zorka5 zrobionych na lotnisku....

 
 
 
Posted by Picasa

18 lipca 2009

Babcia i angielska herbatka

Wszyscy czytajacy na pewno poznaja katy i osobe wystepujaca w tym odcinku. Odwiedzilismy Hilde, bylo duzo smiechu i intersujacych rozmow. Ambroise zapewnil nam troche rozrywki swoim wyjsciem w swiat. Zosia starala sie przekonac Go do wspolnych zabaw, ale zostala zignorowana w iscie koci sposob.:) Wizyta udana na 150%. Zdjecia z herbata w ogrodzie i nie tylko.

 
 
 
 
Posted by Picasa

hollywell

Walijskie Lourdes,jeden z siedmiu cudów Walii,miejsce pielgrzymek i uzdrowien....Holywell.Wedlug podan miejsce cudownego uzdrowienia niejakiej Winifredy.Odrzucony amant odcial jej mieczem glowe,a wuj jej,sw.Bueno przywrocil ja do zycia modlitwa.Zyla do swojej drugiej smierci jak zakonnica jeszcze 22 lata i wtedy "umarla juz na smierc" ;) Miesjce jej wskrzeszenia stalo sie celem pielgrzymek krotko po jej smierci,zostala ogloszona lokalna swieta.Do tej pory z roznych zakatkow swiata przybywaja chorzy z modlitwa o uzdrowienie...

 
 
 
 
Posted by Picasa

11 lipca 2009

zagadki zoologiczne

Zosia powinna miec chyba specjalna odznake "przyjaciel zoo"....dzisiaj pojechalismy do ogrodu zoologicznego z Babcia Danusia.Co prawda nie dala sie ona namowic Zosiakowi na odwiedziny u nietoperzy,jednak udalo nam sie podpatrzec co okapi dostaja na lunch :)W menu byla kapusta po glowce na glowe rzec by mozna.Jak zwykle odwiedzilismy naszych ulubiencow - slonie, zyrafy, nosorozce, malpki i akwarium.Zajrzelismy w suselkowe norki, podpatrywalismy motyle i jeszcze wiele innych stworzen, tych mniejszych i wiekszych.Dodac wypada, ze Kluska prawie caly czas o wlasnych silach zoo przemierzala i marudzila tylko w momencie , kiedy trzeba bylo plac zabaw niedaleko orangutanow opuscic.W drodze powrotnej co chwila domagala sie powrotu do zoo, ze ona tam razem ze zwierzatkami spala bedzie.

A moze ktos odgadnie kto zagoscil na naszych fotkach...????

 
 
 
 
Posted by Picasa

 
 
 
 
Posted by Picasa

5 lipca 2009

kaczki

bardzo przyjacielskie i ciekawskie były te kaczuchy, chciały nawet wejść nam do samochodu :) zasmakowały tez w zosiakowych płatkach śniadaniowych i niewiele brakowało a Zosia zabrała by je do domu :)

 
 
 
Posted by Picasa