u nas zawsze cos sie dzieje...jeszcze nie zdazylismy sie nacieszyc obecnoscia Babci Danusi,jak musiala pakowac sie i wracac do Olsztyna...Zosia juz po powrocie z lotniska powtarzala,ze "juz tesknie za moja Babcia"....
na szczescie mimo odlotu Babci nie jest nam smutno bo chwilke po pozegnaniu z nia odebralismy nowych gosci-kuzynke Zosi-
Haneczke i jej mame ciocie Anie.Dziewczyny mialy co oprawda przygody zanim udalo im sie bezpiecznie wyladowac w Liverpoolu,ale na szczescie sa juz cale i szczesliwe pod nasza opieka :)
przy okazji powitalysmy tez wracajace z wakacji-Kinge,Ewe i ciocie Anie....jakie to bylo mile spotkanie :)
a ponizej kilka zdjec z aparatu zorka5 zrobionych na lotnisku....