27 marca 2010

owieczka

Kluseczka ma od dzisiaj swoje własne ,prywatne zwierzątko!!!!!
Nie byle jakie zwierzątko bo maleńkie jagniątko(a co innego można mieć jak się mieszka w kraju owiec?).A było to tak...wybraliśmy się z babcią Hanią i Kasią na pole do Groszkotatowego kolegi z pracy żeby zobaczyć jego owieczki i kucyki.Udało nam się je nakarmić mlekiem i oczywiście pogłaskać i przytulać do woli.Gdy tak rozkoszowaliśmy się towarzystwem maluchów przyjechał ich właściciel i na pytanie Zosiaka czy może jedną owieczkę zabrać do domku powiedział,że ma sobie którąś wybrać i może do niej zawsze przyjeżdżać i to jest jej owieczka i jak chce to Dylan będize się nią pod Zosi nieobecność opiekować.Kluseczka zgodziła się na taki układ i od tej pory jest posiadaczką Kitunii bo tak maluszkowi dała na imię.Zaprzyjaźniła się też z kucykiem i jeśli on się z Zosią oswoi to może będzie mogła sobie na nim pojeździć na oklep.Ale będzie frajda!

 
 
 
 
Posted by Picasa

 
 
 
 
Posted by Picasa

23 marca 2010

wujek Lukasz i kocham cie Polsko

...pojawił się ,Wiosnę przywiózł i ...Polskę również :) o kim mowa już wiecie-wujek Łukasz vel Strusica nas odwiedził!!!!
Zosiak wykorzystała jego obecność doszczętnie i nie dała mu się nudzić.Zaciągnęła do zabaw przeróżnych a wujek już nie tylko "jest i asystuje" ale przede wszystkim bierze aktywny udział w harcach z chrześnicą.
Wyjaśnię wam o co chodzi z tą Polską.Otóż...zamieszkał z nami nowy przedstawiciel królestwa zwierząt-wujek sprezentował Zosi bociana(!!!!!) pluszowego.Kluseczka wymyślała dla niego imię,a że polską tv czasami z rodzicami ogląda to skojarzyła boćka z pewnym programem na tvp2...no i dlatego skrzydlaty przyjaciel nazywa się -kocham cię Polsko,a w skrócie Polska :)
Polska na stałe dołączyła do grona wybrańców,którzy mogą z Dzieciem spać.Jednak pozycja Pigipigi nie jest niczym zagrożona.

Wujek dbał również o rozwój duchowy i intelektualny naszej pociechy i przyłapałam ich na rozmowie (Zosia brała w niej czynny udział odpowiadając na zadawane jej przez Łukasza pytania) o tym skąd wywodzi się obrzęd mszy świętej w kościele katolickim,jak również o dualizmie natury Jezusa Chrystusa....
Zastanawiam się po cichu kiedy Wujek zacznie z Zosią przerabiać podstawy greki ;)


 
 
 
Posted by Picasa

20 marca 2010

anatomia i fizjologia wedlug Zosi

nie wydaje mi sie,zeby wiele 3latkow wiedzialo gdzie maja jelita,serce,mozg i tym podobne organy...coz nasz Dziec takie wiadomosci posiadl juz przynajmniej rok temu i ciagle je utrwalamy.Ostatnio w ramach uzupelniania wiadomosci anatomicznych wprowadzilismy pecherz moczowy (przyjety z wielkim entuzjazmem i zrozumieniem-teraz juz nereczki produkuja siusiu i leci ono do pecherza a pozniej ...u dzieczynek do pipki a u chlopcow siusiu idze do siusiaka-no przeciez to takie oczywiste!).
Nie dalej jak wczoraj Zosia siedzac na kibelku rzucila,ze musi jeszcze "urodzic z jelitek w ciazy kupke"-trzeba bylo dziecku wyjasnic,ze nie wszystko co ma sie w brzuszku to maly dzidzius,i nie zawsze jak cos jest w brzuszku to jest sie w ciazy.Przyjela do wiadomosci i potwierdzila ,ze jeszcze wycisnie z jelitek to co tam jest :)
Kilka dni temu z racji ogolnie panujacego na Wyspach (i nie tylko) sezonu wykotow owiec Zosia opowiadala nam co chwila o malych owieczkach i jagniatkach.I tak wlasnie ktoregos dnia podczas wieczornej kapieli z Groszkotata w wannie Kluseczka spokojnie oznajmila swemu Rodzicielowi,iz ma w brzuszku male owieczki.Tato nie mogl puscic takiej informacji mimo uszu i dopytal sie gdzie dokladnie(-wskazane zostalo podbrzusze),a pozniej zaskoczyl Dziecia kolejnym pytaniem: "skoro masz w bruszku jagniatka to jak one stamtad wyjda???".O tym,ze Zosiak nieglupim 3latkiem jest, to my doskonale wiemy,ale jeszcze nie mielismy okazji sprawdzic czy potrafi logocznie rozumowac.Otoz potrafi!Zosia po Groszkotatowym zapytaniu uwaznie,stojac w wannie obejrzala swoje cialo i po krotkim zastanowieniu odpowiedziala:" przez dziurke w pupce sie urodza!".Czyz nie jest swietnym materialem na lekarza/weterynarza/fizjologa????(niepotrzebne skreslic ;) )
Zeby dokonczyc watek dodam jeszcze,ze podczas dzisiejszej wycieczki zglebialismy tajniki przychodzenia na swiat w krolestwie zwierzat.Na pierwszy rzut poszly ptaszki i pisklatka wykluwajace sie z jajek,nastepnie pojawily sie ssaki-i Zosia stwierdzila,ze ona ssakiem w zadnym wypadku nie jest,jest Zosia,Zofia Barbara nawet ale na pewno nie ssak.Tlumaczenie,ze jedno nie wyklucza drugiego nie bylo przekonywujace.Tak samo malo realne w jej oczach stalo sie wyjasnienie,ze krokodyle tez wykluwaja sie z jaj.Wedlug niej one sie rodza wychodzac z mamy krokodylowej z brzuszka :)Dla dobra ogolu sprawe dziobaka i kolczatki pozostawilismy na kiedy indziej :D