święta co prawda już za nami,jednak my jeszcze świętujemy!!!Mamy miłych GOŚCI :) przyleciały do nas całą rodzinką Grzybki :)Ciocia Ania,wujek Thorsten,Alicia i Colleen...wszyscy się baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo cieszymy z tych odwiedzin.Zosia i Alicia to najlepsze kumpelki odkąd dziewczynki się poznały czyli jak Zosia miała jakieś dwa miesiące.Teraz już we trzy świetnie się bawiły i dogadywały ze sobą.Zabawom i śmiechom nie było końca.Zabraliśmy ich też na wycieczkę turystyczno-krajoznawczą po północno-wschodniej Walii.Chyba im się podobało :)A w ramach przedstawiania lokalnej kuchni,okazało się,że w pubie,do którego zajechaliśmy na obiad strasznie głodni i zmarznięci,nie mieli żadnej z typowo angielskich(walijskich) potraw i Groszkomama stanęła na wysokości zadania i przygotowała cottage pie sama w domu :)
Trzy dni wizyty upłynęły bardzo szybko(aż za szybko) i niestety czas już było gości pożegnać.Mamy nadzieję na rychłe spotkanie,gdzie...tego jeszcze nie wiemy,może nam uda się odwiedzić Grzybki w Ratingen....?Zobaczymy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz