23 listopada 2008

Oliwka i kradzież buziaka

niedzielny poranek powitał nas wichurą i deszczem (bardziej adekwatne jest chyba określenie,że "żabami rzucało")...nie mieliśmy ochoty wystawić nawet nosów za drzwi ciepłego domku...za to popołudniu przyjechali do nas goście:ciocia Gosia (Groszkotatowa kuzynka),wujek Sahrwar i ich malutka córeczka Oliwka :)Ale było wesoło!
Zosia jak zawsze podzieliła się z kuzynką zabawkami i nawet swój kocyk jej pożyczyła do spania,a wujkowi w końcu udało się skraść Zosiakowego buziaka :)Oliwka jest już bardzo duża i nie lubi być w jednym miejscu,więc zaczęła raczkować,bardzo sprawnie jej to idzie :)




Brak komentarzy: