Dobre towarzystwo,jakieś ciepłe miejsce,wszechobecna muzyka i śmiechy a przed wszystkim wyśmienity humor to podstawa udanego Sylwestra.Nasz był według tej definicji(i każdej innej) baaaaaaaaaaardzo udany.Nowy Rok witaliśmy w towarzystwie rodziny Wypłoszy-Magdy,Pawła i Marysi (kumpelka Zosiakowa lat 2,5),przyjaciółki Groszkotaty- jeszcze z czasów liceum-Basi i pary znajomych Wypłoszy.Wszystko w atmosferze wspomnienia PRL-u :) Stroje wypozyczone z zasobow szafy Wyploszowych Rodzicow Z.& J.-po prostu czad w trampkach!!!!
Mlodziez mniejsza wytrzymala do polnocy i grzecznie udala sie na spoczynek okolo 1.30 w nocy.Maja Dziewczyny kondycje!!!!A nad ranem jedyny i niepowtarzalny koncert Kobialek Przed Switem z repertuarem starych dobrych piosenek,ktore kazdy z nas slyszal juz przynajmniej raz ;)Moze Magda z Towarzyszka wystapia w natepnej edycji programu "mam talent"???? Kto wie....






A w Nowym Roku zyczymy wszystkim coraz wiecej szczescia!!!!
DO SIEGO ROKU 2010 !!!!!
1 komentarz:
jaką wygodną poduszkę mają na tym ostatnim zdjęciu dziewczynki :)
Prześlij komentarz