jade,jade w swiat sankami,sanki dzwonia dzwoneczkami....
dzyn,dzyn dzyn....
dzyn,dzyn,dzyn...
nie wazne,ze mroz szczypie w nosy i uszy,sniegu wkolo mnostwo a Dzadkowie na wyciagniecie reki...slowem idziemy na sanki z Babcia Hania i Dziadkiem Kuba.Sanki prawie zabytkowe...wiek okolo Groszkomaminy ;)-daly rade :)Zula tym razem w roli obserwatora calego zamieszani a nie psa pociagowego.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz