ze znalezieniem poszlo latwo-Foel Farm Park i tuz po odejsciu od kasy pojawil sie kociak !!!!!
Zosia oczywiscie zachwycona obecnoscia zwierzatek malych i wiekszych ale tez ciutke przejeta tym wszystkim co sie wkolo niej dzialo bo nawet nie chciala karmic z butelki owieczek :(
Zabawa na calego zwlaszcza,ze w doborowym towarzystwie Kasi i Mirka- wlascicieli Slimaka ( ;) ).Najlepsza atrakcja okazala sie wielka poducha,na ktorej mozna bylo skakac az pod niebo :) niektorzy mieli ponoc pozniej zakwasy w kregoslupie ;)

3 komentarze:
ale fajno! ja też tak chce!!
~ciocia Bożena~
okazuje się że umiem latać :)
Ale super!babcia Hania
Prześlij komentarz