Zeby nie bylo,ze rodzice narzucaja dzieciowi styl,wzornictwo i kolory,pozwolilismy jej samej wybrac,jakie chce miec.Wybor byl dosc skomplikowany,o awans rywalizowaly:pszczolka,biedronka,delfin,dinozaur,motylek,zaba,owieczka,krowka,konik,
pirat,strazak i orchidea.Zwyciezyla owieczka :) Dziec wybral, Tata nabyl droga kupna,a dzisiaj rano zawitala w nasze progi owieca :):):) Zosiak jak ja zobaczyla zaczela spiewac "Shaun the sheep...."-to jedna z jej ulubionych bajek obecnie.I tak o to dzien owcy nabieral tempa.Pozniej bylo mierzenie,przebieranie sie i tym podobne akcje,przy akompaniamencie beczenia,a w ramach zajec praktyczno-technicznych powstaly owce spozywcze :)
Na koniec dnia zas Groszkomama poczula sie jak owca na zebraniu w zosiakowym przedszkolu,bo wszyscy wkolo zapomnieli zeby mowic po angielsku i przez prawie pol godziny nie zwarzajc na jej obecnosc nawijali po walisjku....
BAAAAAAAAAAAAAAAAA......................

5 komentarzy:
poprosze o taki plaszczyk w rozmiarze meskie "L" dla Mirka :)
o kurczaki (ups, powinnam powiedzieć 'o owca') jakie fajowe!!! Gdzieście to wyszperali???
fantastyczne! takie zootechniczno-weterynaryjne! ciocia Bożena jest wniebowzięta xD
też chcę taki! :)
Ale super owca!!
buziaki dla rozpędzonego zwierzaka :)
OWIECE GÓRĄ!!! :D
pozdrawia c.Lidzia :)
Prześlij komentarz