obecnie na stanie mamy Ciocię Karolinę zwaną potocznie Wiesią oraz Wuja Łukasza :D
wujek o tym,że ciocia też leci dowiedział się stojąc w kolejce do wejścia na pokład samolotu...to się nazywa zaskoczenia i miła(przynajmniej my tak myślimy) niespodzianka dla Wujka :) bo,że dla nas to bardzo miła wizyta to nie muszę nawet pisać.
Kluseczka ma kompanów do zabawy a my miłych gości:)
z racji bardzo angielskiej pogody na powitanie zamiast wyruszyć na spacer po górach i dolinach Snowdonii pojechaliśmy do akwarium.Wszelkiej maści i wielkości ryby,żółwie,żaby,rekiny i płaszczki okazały się bardzo interesującymi stworzeniami dla Zosiaka...przy każdym nowym zbiorniku wydawała z siebie okrzyki zadziwienia i radości.Tylko wydry się prze dnami pochowały i nie mogliśmy ich nigdzie znaleźć...cóż może następnym razem się nam uda je spotkać.

1 komentarz:
Witamy Groszkofory!
Kasia właśnie stwierdziła, że jak Wy macie na żywo Nemona i Zoi, to ona do Was jedzie już jutro:)
Patrycja
Prześlij komentarz