podjelismy trud aby wprowadzic naszego Dziecia w tajemnice nadchodzacych Swiat.Uswiadamiamy ja o co chodzi i,ze prezenty to tylko mily dodatek do tego co stalo sie kiedys w Betlejem.Zosia jest pojetna uczennica :) Kiedy mijamy sklepowe wystawy na niektorych widac stajenki i Bohaterow Cichej Nocy.Po jednym z takich spacerow pojawila sie prosba-"mamo powiedz mi o Bozym Narodzeniu..."...i Groszkomama szybko i starannie wyluszczyla jak sie sprawy mialy.
Skutek....po przyjsciu do domu mielismy cale popoludnie zabawe w Swieta Rodzine i narodziny Jezuska.Zosia chodzila z ukryta pod bluzeczka swinka Pigipigi w roli Jezuska,sama byla oczywiscie Maryjka a mnie przypadla rola Jozefa.Przygotowala tez sobie zlobek,w ktorym sama sie polozyla dbajac by w kolo byly zwierzeta(w roli osiolka wystapil Los0,a gdy poczula sie zmeczona...dorwala Groszkotatowy prezent od c.Ani i Joli-piersiowke (dodam tylko gwoli scislosci,ze byla ona pusta!) i usiadla na osiolku-Losiu by dalsza droge do Betlejem przemierzyc na jego grzbiecie.Udalo mi sie na chwile wyrwac z roli Jozefa i zrobic kilka zdjec:)
Poznym popoludniem musialysmy isc z Kluska vel Maryjka na drugi koniec miasteczka do warsztatu po samochod i usilnie Dziecia poprosilam aby urodzila juz Jezuska-Pigipigi i zebysmy mogly auto odebrac.Niestety dostalam stanowacza i krotka odpowiedz,ze jeszcze nie moze sie urodzic bo jeszcze nie jest czas swiat i.....paradowalsmy przez miasteczko z ciezarna Zosia-Maryjka i wystajaca, na ksztalt wielkiego bezksztaltnego czegos,Maryjkowa ciaza Jezuskowo-Swinkowa.Na szczescie udalo sie przekonac przyszla matke aby dziecina urodzila sie przed zapieciem Zosiaka w jej samochodowym foteliku.Po powrocie byl ciag dalszy zabawy w to co opisane powyzej ....

4 komentarze:
To może w święta Zosia zrobi przedstawienie - taki krótki teatr o historii Józefa i Maryjki i małego Jezuska ??
Czekamy na was z niecierpliwością :)
My też czekamy na Józefa, Maryjkę i Jezuska w naszym żłobku (Altance) pod Warszawą.
To już niedaleko z Olsztyna!
Zapraszamy na rewizytę!
hihi, ale się uśmiałam! te dzieci to maja wyobrażnię!! :D
Iwona
Jestem pod ogromnym wrażeniem! Historia jest tak ciekawa, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji - to auto do odebrania, no niechżeby ta Matka już urodziła w końcu ..., współczesna adaptacja narodzin Jezusa, no i gratulacje dla rodziców za piękne wyłuszczenie Zosiakowi historii! tak mnie to urzekła ta opowieść,że aż ośmielę się spytać, czy pozwolilibyście opublikować tekst na naszej stronie MTM? to tak żeby ludzioim tez trochę uprzytomnić, że nie tylko św. Mikołaj się liczy ... czekam na decyzję:) buziaki!
Prześlij komentarz