1 grudnia 2009

adwentowe ciasteczka

zaczely sie przygotowania do Swiat i Groszkomama zagonila wszystkich domownikow do pracy ciasteczkowej. Najpierw Zosia i Mama gniotly i wycinaly ciasteczkowe formy, potem zostaly wypieczone i pomalowane lukrem:)) Pychota ( sprawdzona przez jury Zosio-Mamo-Tatowe i nawet przez Massimona) :)


 
 
 
 

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

To prawie manufaktura!Rewelacja!A jak muszą smakować te cudne ciasteczka!!!Mniam mniam,aż ślinka leci.Buziaki szczególnie dla tej młodszej kuchareczki!babcia Hania

ciocia Karola pisze...

Ale pychotki - przynajmniej na takie wyglądają ( pod warunkiem że nie są to pierniczki których nie lubię). a przywieziecie trochę do nas na święta??

jimagine pisze...

Ciocia,nie wiem czy wystarczy tych ciasteczek do wyjazdu do Was(bo przeciez w sobote mamy "bal") ale jak cos to zrobimy Ci takie jak przyjedziemy-to sa kruche ciasteczka wiec je lubisz :)

Anonimowy pisze...

mniam!! to jest to co tygryski lubia NAJBARDZIEJ!! ja sie przyłączam do apelu mej starszej siostry - prosze przywieźć troche ciasteczek do Polski na swieta! babcia Hania nie robi takich ozdób lukrowych i w ogóle takich kolorowych... Ja jako rodzinny Ciasteczkowy Potwór , smakosz, znawca, konecer i pochłaniacz każdej ilości ciastek mówię : MY CHCEMY WASZE CIASTECZKA!!! :)
pozdrawia c.Lidzia ;)

Anonimowy pisze...

A my w Olsztynie też takie ciasteczka lubimy i składamy na nie zamówienie.
Rodzina z Olsztyna