1 listopada 2009

hakuna matata..............

dawno juz temu, ato byly czasy prawie zamierzchle (prawie wtedy,gdy zyly dinozaury ;) )w pewnym domu w Gdansku u obecnych Dziadkow W. mialy miejsce piatkowe glupawki z tancami, baletami i spiewami...czasy sie zmieniaja, dzien tygodnia z piatku stal sie niedzielnym porankiem, pojawiaja sie nowe osoby biorace czynny udzial w glupawce....ale jedno jest niezmienne-REWELACYJNY HUMOR jaki utrzymuje sie przez caly dzine lub nawet jeszcze dluzej :) nie wierzycie...????? to zobaczcie sami:

5 komentarzy:

ogoory pisze...

buahahahaha, a biedny wyglądający na zdychającego Kokabura znowu się nie wyspał hihihi
A poza tym super wariatki z was dziewczyny!!!

Weronka pisze...

z takimi Ciotkami to na koniec świata!

Weronka pisze...

Wy to dopiero jesteście do siebie podobne! Jankę też tak zawsze roznosiło ... za moich czasów, czyli jakieś jedynie 10 lat temu ... - matko jedyna! ale ten czas zaiiiiiwania!

Anonimowy pisze...

I tych głupawek rodzinnych w komplecie nieco poszerzonym najbardziej nam brak!Proszę częściej!babcia Hania

jimagine pisze...

Weronka nie przejmuj sie dalej mnie roznosi....mimo tych 10 lat wiecej :)
a pragne dodac,ze w hakunamamatowaniu czynny udzial bral rowniez wujek Lukasz :)
rzeczywiscie nie mial szans sie Groszkotata wyspac !
Babcia Hania nie martw sie juz niedlugo kolejne glupawki w poszerzonym skladzie mam juz nawet piosenke przewodnia adekwatna do okresu- "ida swieta" i Przyjaciele Karpia Oczywiscie :)