Mamy goscia bo przeciez "pod Zosiakiem" pusto byc nie moze!!!! Zawital do nas wujek Lukasz-chrzestny Zosi i musze przyznac,ze wraz z wiekiem kontakt ojciec chrzestny-corka chrzestna sie bardzo polepszyl a Wujek z asystowania przerzucil sie na czynny udzial w zabawach z Kluseczka.Z tej okazji zaistniala w swiadomosci naszego Dziecia "Strusica"-ale szczegolow jej egzystencji nie bedziemy zdradzali-niech pozostanie slodka tajemnica Zosi i wujka :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz