dawno juz temu, ato byly czasy prawie zamierzchle (prawie wtedy,gdy zyly dinozaury ;) )w pewnym domu w Gdansku u obecnych Dziadkow W. mialy miejsce piatkowe glupawki z tancami, baletami i spiewami...czasy sie zmieniaja, dzien tygodnia z piatku stal sie niedzielnym porankiem, pojawiaja sie nowe osoby biorace czynny udzial w glupawce....ale jedno jest niezmienne-REWELACYJNY HUMOR jaki utrzymuje sie przez caly dzine lub nawet jeszcze dluzej :) nie wierzycie...????? to zobaczcie sami:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
buahahahaha, a biedny wyglądający na zdychającego Kokabura znowu się nie wyspał hihihi
A poza tym super wariatki z was dziewczyny!!!
z takimi Ciotkami to na koniec świata!
Wy to dopiero jesteście do siebie podobne! Jankę też tak zawsze roznosiło ... za moich czasów, czyli jakieś jedynie 10 lat temu ... - matko jedyna! ale ten czas zaiiiiiwania!
I tych głupawek rodzinnych w komplecie nieco poszerzonym najbardziej nam brak!Proszę częściej!babcia Hania
Weronka nie przejmuj sie dalej mnie roznosi....mimo tych 10 lat wiecej :)
a pragne dodac,ze w hakunamamatowaniu czynny udzial bral rowniez wujek Lukasz :)
rzeczywiscie nie mial szans sie Groszkotata wyspac !
Babcia Hania nie martw sie juz niedlugo kolejne glupawki w poszerzonym skladzie mam juz nawet piosenke przewodnia adekwatna do okresu- "ida swieta" i Przyjaciele Karpia Oczywiscie :)
Prześlij komentarz