Na kilka dni "u Zosiaka" mielismy milego goscia.Ciotka Kasia awansowala na nianie z referencjami(a ponoc panicznie boi sie dzieci).Zoska jak zwykle wykorzystala obecnosc osoby trzeciej i angazowala ciotke we wszelkie mozliwe zajecia.Jednym z nich byla zabawa w kropki-naklejanie najlepiej na twarz wszelkiej masci naklejek :)
Chcialam nawet zrobic im fotke jak sie tak wyklejaly....tylko KTOS sie schowal za herbata i widac tylko mlodsza polowe druzyny bawiacej sie :)
3 komentarze:
no kurcze...prawie jak piegi u Pana Kleksa :)
~ciocia Bożena~
taktykę ukrywania mam już dobrze opanowaną :)
zmieniam nazwę z beszamelki na kropka :)
jeszcze raz dziękuje za możliwość naklejania kropek :):*
Kasia-zapraszamy :)
Prześlij komentarz