22 października 2008
gdy nie ma rodziców ...choćby na chwilę ;)
gdy dzieci są cicho to znak,że coś kombinują...TO ŚWIĘTA PRAWDA!!!!! dzisiaj po kąpieli Zosia została sam w babciowym pokoju czytając książeczki na dobranoc podczas gdy Groszkotata kończył się kąpać a Groszkomama zeszła do kuchni po mleko dla KLuseczki...cisza była nieprzenikniona...a po chwili tylko kluseczkowe"tatuśśśśśśśśś..." i jak oboje Groszkorodzice się pojawili ...to zobaczyli Zosiaka w wersji "skremowanej" ;D nasza pociecha podpatrzyła chwilę wcześniej jak jej kremuję pupę i jeszcze pewnie przypomniała sobie,że można też kremować buzię...no i efekt tego kojarzenia prezentujemy poniżej....



Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
wygląda czarująco!a co się dziwisz,przecież wszystko trzeba samemu sprawdzić.
ja w Zosi wieku, wysmarowałam dywan kremem nivea ... , bo wcześniej widziałam, jak Babcia pastowała podłogę. Więc postanowiłam Babci pomóc i wyręczyć ją w pastowaniu dywanu ... Wszyscy byli przekonani, że smacznie śpię ... . TO była komuna, więc taaaaki dywan na wagę złota .... . Zosia przynajmniej wie co do czego! Zuch Dziewczyna!
Wszystko musi sama sprawdzić,bo może Wy coś przegapicie a to byłaby wieeeeelka strata,buziaki dla tej naszej wypacykowanej wnuczki!
Zosia doskonale wie po co są kremy i że skóra wymaga nawilżenia kremem, no i że kobitki muszą od czasu do czasu wysmarować się różnymi substancjami... Takie tam pacu pacu :D :D
Prześlij komentarz