28 października 2008

słówka

nastąpił gwałtowny rozwój Zosiowego słownika :) co dzień mamy nowe słówko albo kilka.Trudno czasami się zorientować jaki to ma być wyraz ale zaraz Tygrysiu leci nam Rodzicom-O-Małym-Rozumku na ratunek i powtarza dany wyraz tak długo aż w końcu zakumamy czaczę :)Ostatnio na przykład Zosia wprawia się w liczeniu i nie jest to zwykła matematyka!według niej najpierw jest "raz" później "pięśććććć" a następnie "osiemśćććććććć"...oj mamy z nią teraz wesoło.Nieustannie też,słysząc przelatujące samoloty powtarza "molo,baba,tu,Zosia"czyli-babcia ma przylecieć tutaj do Zosi samolotem.Nawet smoczek ma od kilku ładnych dni swoją nazwę w zamian za gest w języku zosio-migowym,istnieje pod określeniem "moććć".Jeszcze jedna słowna sprawa,którą chcemy się pochwalić to to,że po długim czasie niezrozumiałych zbitek sylabowych teraz Zosiak potrafi już bardzo ładnie powiedzieć Gabrysia i w końcu wiemy,że tą właśnie kumpelkę ma na myśli :)Jak dotąd mamy dosyć tylko jednego słowa w wykonaniu naszej pociechy...misiuuuuuuuuu...najchętniej zamieszkałaby przed telewizorem i nie robiła nic innego jak oglądała na zmianę misia Colargola i Uszatka,jedno tak krótkie i niewinne z pozoru wyrażenie może czasami Groszkorodziców do białej gorączki doprowadzić,oj może....

Brak komentarzy: