zwierzaki strzeżcie się!!!nadchodzę!!!
Kluska nad Tamizą ;)
Londyn czy Lądek w sumie mało ważny szczegół...ważne,że połączyliśmy przyjemne z pożytecznym i spędziliśmy dwa bardzo krótkie,jednak obfite we wrażenia,dni w stolicy Fajfokloków (Weronka przepraszam za słowotwórstwo;)).Najpierw był obowiązek czyli Groszkomama zarejestrowała się w RCVS i może już prawnie leczyć zwierzaki na Wyspach :)Potem były już tylko przyjemności,żadnych obowiązków i Londyn w pełni swej okazałości...
Spotkaliśmy też znajomych ludzi-no i jednego z nich mamy na fotce-Mateusz zwany Tadkiem (a przez Groszkotatę Tadejrem) nie dosyć,ze umilił nam czas swoim towarzystwem to jeszcze nadał się do dżwigania Zosiowego wózka na schodach...taka londyńska lektyka ;)

6 komentarzy:
ha! wiedziałam że moje oczy mnie nie mylą! przeglądałam sobie spokojnie groszkową galerię i tak nie byłam pewna czy to Tadejro czy to nie Tadejro...tak myślałam że tutaj znajdę wyjasnienie :>
tak w ogóle to gratulację dla kolejnego polskiego oficjalnego lek.wet. w UK !
ciotka B.
dzięki Ciotka :)
hmmm, niby Lądyn, niby cywilizaja, niby najdalej na zachód w Juropie a podjazdów na wózki nie mają, echhh obciach jak z Lądynu do Krakowa!
rozumiem, że audiencja u królowej zaliczona! Widać po Zosiowej minie taka dostojnie zadumana ... .
Gratulujemy Zosi Mamy Zwierzo-Doktor! Bo Tata Zwierzo-Doktor Angolski to już nie nowina ;)
Janka, Ty masz jakiś szampon na porost włosów ... , albo to ta fajfoklokowa herbata od czarodziejki Hildy
patrzę na zdjęcie poniżej, patrzę na zdjęcie Niedziela z Mamą i Tatą i różnica kolosalna! Wow!
Ciotka,Lądek to niestety z podjazdami dla wózków nie ma najlepiej...a fotka ...cóż prawda jest taka,że nie mieliśmy ochoty iść przez cały Tower Bridge wdychając spaliny:(
a odnośnie włosów-> Weronka do OKULISTY MARSZ!!!! rosną te kudły ale nie tak szybko!!!zwyczajnie wyprostowałam sobie włosy :D
Prześlij komentarz