wyszły w pole kurki trzy...
dzieci się bawiły a mamy...napiszę tylko ,że buzie im się nie zamykały ;)
Zosia ma towarzystwo do zabawy,a Groszkomama kompanki do ploteczek :)
po kilku miesiącach z Chester udało nam się zaprzyjażnić z innymi polskimi mamami i od tej pory dość regularnie spotykamy się w parku.Trzeba przyznać,że ze spotkania na spotkanie jest nas coraz więcej :D Oby tak dalej!

4 komentarze:
normalnie kółko gospodyń wiejskich! jakieś robótki zabierzcie ze sobą następnym razem;-P
fajna sprawa:)
hahaha jak najbardziej robótki wskazane...potem będą się wymieniać ściegami, przepisami na babeczki itp ^_^
ciocia Bożena
tyle wam powiem ciotki-ZAZDROŚCICIE NAM !!!!i dlatego takie przytyki o robótkach,ściegach i kółkach gospodyń,ot co!!!!
:P
Prześlij komentarz