16 kwietnia 2008

biedroneczki są w kropeczki

 

 

 

Zosiak ma w zwyczaju ostatnimi czasy chodzić na herbatkę do naszej sąsiadki Hildy...wychodzi z domu jak cywilizowany człowiek a wraca....sami widzicie.Dodajmy,że Hilda może i nie zna jeszcze piosenki o biedronkach ale myślę,że przebój Majki Jeżowskiej "mogłam małą być Japonką" tak(->w tym wypadku Japonkę zamieniamy na Hinduskę i "there you go" mamy Zosię po powrocie z angielskiej herbaty )
Posted by Picasa

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Jeśli te kropki są poherbatkowe i nie jest to jakaś irlandzka odmiana ospy na przykład to szafa gra :)
Pozdr. Rodzina Wyp. :)

Anonimowy pisze...

mi to te kropki wyglądają na piegi z Akademii Pana Kleksa...tak sobie myślę, że Hilda to się trochę kamufluje a tak na prawdę to zna naszą kulturę (czyt. Pana Kleksa) ;P

pozdrawiam Biedronki i muchomorki
ciocia Bożena

miloova pisze...

niech mnie tu nie zanieczyszcza polska język! jakimiś tam "werjugoł"!odrobinę patriotyzmu, nawet wymuszonego;)/ Weronika zalogowano jako Michał/

miloova pisze...

To już teraz wiadomo skąd się biorą "Groszko"fory!/ Weronika, nie chce mi się zmieniać tożsamości/

groszkofory pisze...

Weronka alias Miloova,weżmiemy(my grono redagujące)pod uwagę napomnienie o zachowaniu czystości języka ojczystego i obiecujemy się poprawić w tej materii :)
A tak przy okazji to nie mogło się tu obejść bez cytatu z "mojego wielkiego greckiego wesela"-der ju goł ;)zwyczajnie nie dało rady!