2 lipca 2009

wczoraj przyleciała do nas w odwiedziny Babcia Danusia-"MOJA BABCIA DANUSIA"-jak mówi Zosia.Na lotnisku były buziaczki na powitanie i uściski....no a w domu....PREZENTY !!!!!.Dzień pełen wrażeń, aż spać się nie chciało :)
Dzisiaj już trochę bardziej normalnie, emocje powoli opadają i Kluseczka zaczyna wykorzystywać Babcię do zabaw i co ważniejsze-czytania różnych książek.Najczęściej na tapecie obecnie mamy "Słonia Trąbalskiego".Fajnie jest mieć Babcię przy sobie, każdy o tym wie :)



Posted by Picasa

Brak komentarzy: