Po fali upałów nastała "angielska pogoda" i zawitał do nas deszcz, więc chwilowo plażowanie musieliśmy odłożyć.W zamian za to pojechaliśmy na "muminki" i przy okazji obejrzeliśmy centrum ratownictwa morskiego w Beaumaris.Zosiak nawet zasiadła na kole traktora-wyciągarki do łodzi ratowniczych.Nie muszę chyba wspominać, że "muminki"-muffinki były przepyszne - kto u nas gościł ten wie ;)

2 komentarze:
te muffinki są przepyszne :)
każde miejsce jest dobre,żeby zjeść pyszne muffinki:D
Prześlij komentarz