4 lipca 2009

na pogorszenie pogody najlepsze jest dobre towarzystwo i coś słodkiego....

Po fali upałów nastała "angielska pogoda" i zawitał do nas deszcz, więc chwilowo plażowanie musieliśmy odłożyć.W zamian za to pojechaliśmy na "muminki" i przy okazji obejrzeliśmy centrum ratownictwa morskiego w Beaumaris.Zosiak nawet zasiadła na kole traktora-wyciągarki do łodzi ratowniczych.Nie muszę chyba wspominać, że "muminki"-muffinki były przepyszne - kto u nas gościł ten wie ;)

 
 
 
Posted by Picasa

2 komentarze:

ciocia Karola pisze...

te muffinki są przepyszne :)

Anonimowy pisze...

każde miejsce jest dobre,żeby zjeść pyszne muffinki:D