26 sierpnia 2008

sierpniowy długi weekend...czyli Zosiak powraca do Yorkshire

Zosia powróciła (z wizytą tylko co prawda) do Yorku i okolic :) U nas długi weekend i czas odwiedzić znajome miejsca,a że dodatkowym bonusem miejsc są ciocia Magda,wujek Igor no i oczywiście kot Stefan ,to wiadomo,że z największą przyjemnością do Yorkshire jeździmy.Było świetnie,tylko kot pewnie ma inne zdanie na ten temat bo Zosiak nie odstępował go prawie na krok.Atrakcją była oczywiście wycieczka na klify do Flamborough Head(gdzie Zosia jeszcze na dwa dni przed urodzeniem,w Groszkomamy brzucholu zamieszkując,puszczała latawce i wcale nie chciała się urodzić!).Nawiasem pisząc Kluska na klifach...to jest dopiero wyzwanie-kto będzie szybszy-uciekający czy ścigający?!?
W niedzielę za to pojechaliśmy puszczać latawce na wrzosowiska.Cudownie tam teraz wszystko wygląda(:P -teraz już chyba po polsku to zdanie brzmi? :) )...wszędzie kwitną wrzosy i jest fioletowo-zielono,nic tylko rozbić namiot w jednej z takich kęp i pobyć tam dłużej :)Tygrysiu niestety nie dała Groszkomamie w spokoju pobawić się latawcem i ....Groszkomama jak za starych czasów,gdy Zosia jeszcze miała jakieś 6 kg a nie prawie 13(!!!!),puszczała latawca z Zosią w nosidełku tym razem na plecach!!!!!Śmiem określać się samozwańczą supermamą ;)po tym wyczynie.Dodajmy,że na wrzosowiskach było dość mokro,bo,że stromo to sami zobaczycie po fotkach.



P.S.wiadomość specjalna dla wujka Kamila W. z Olsztyna:Zosia ze świnką podróżuje obecnie wszędzie!!!trafiony prezent!!!! Świnka ma imię-Pipi(nie od pewnej bohaterki powieści dla dzieci,tylko od zosiakowej wersji piggi piggi ).

 
 
 
 
Posted by Picasa

3 komentarze:

Weronka pisze...

Cudownie tam teraz wygląda ... (kto lub co? a nie gdzie wygląda ...)jako językowiec się nie mogę nie doczepić, bo to chyba kalka z angielskiego
It looks sensational/spectacular.
Ja tylko dbam o czystość języka, a że samej mi to czasem nie wychodzi, to inna sprawa! po prostu chce się z Wami móc dogadać jak przyjedziecie kiedyś na wakacje ... ;)

Weronka pisze...

a tak na marginesie, to mało się nie posikałam z zazdrości, jak zobaczyłam te zdjęcia :))) jak tam jest cudownie ;)

Anonimowy pisze...

groszkomama + Zosiak wyglądają jakby latały :)
pięknie!
pozdrawiam
Ciotka B.