14 sierpnia 2008

nowy sąsiad


podczas naszej nieobecności kot Hildy -Magnus przeniósł się do krainy wiecznych łowów.Naszej sąsiadce było bardzo smutno...najlepszym lekarstwem po stracie bliskiego przyjaciela jest znalezienie innej,nowej "duszy" w potrzebie.Tak oto pod numerem 16tym pojawił się 10cio tygodniowy kotek o wdzięcznym imieniu Ambroise (po naszemu Ambroży :) ).Zosia pospieszyła z wizytą powitalną już pierwszego dnia i śmiem twierdzić,że przypadli sobie z Ambrożym do gustu.Nie minęło pięć minut,gdy Kluseczka wolała do kotka"Ambrluuu choććććć"...i nie uwierzycie-kocisko rozumiało i podchodziło w kierunku niej.

 
 
 
 
Posted by Picasa

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

uroczo uroczo:] nie ma to jak kolejne zwierzątko, ktore dołączy do grona krewnych i przyjaciół:]
A pani sąsiadce trzeba tylko pozazdroscić przyjaźni Zosi z Ambrozym, bo to oznacza,że będzie częstszym gościem w jej domu... za czym tylko idzie mi potęsknić :(
Ściskam mocno Ciocia Madzia:]

Anonimowy pisze...

jaki fajowy kociak!!! miauuuuu

B(ambu)