15 sierpnia 2008

dzień wolny czyli kierunek ZOO





Groszkotata miał wolny dzień i odwiedziliśmy zwierzątka z ZOO w Chester :)najpierw musieliśmy odczekać swoje 15 minut w kolejce do kas ...później jednak była już sama radość z przebywania ze wszelkimi stworzeniami małymi i dużymi :D Zosi oczywiście najbardziej podobały się "hłłaaa" czyli lwy,tygrysy,gepardy(mają nowy wybieg i w ogóle to są nowi mieszkańcy naszego zoo) i inne większe kociaki plus "tudu"-słonie,które musieliśmy odwiedzić przynajmniej dwa razy.Przebojem tak jak ostatnim razem okazały się-"pimwi"-pingwiny-nawet z jednym wróciliśmy później do domu i teraz króluje(choć nie mamy pewności czy to pingwin królewski) w naszym salonie :)
Kluseczka przestraszyła się,schowanego w ciemnościach kryjówki,okapi.
Nawet małpy-szympansy były rozmowne i na zawołania Zosiakowe odpowiadały :)
Zosiak sprawdziła też jak to jest być żółwiem ...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Zosiak żółwiowy jest SUUUPER!!!
Całusy od cioci Karoliny