17 lipca 2008

troszkę spóżniona relacja z wypadu w Lake District

 


małe co-nie-co z widokiem na dalszy etap podróży






 





Zosia,kierownik wycieczki objaśnia trasę :)




 








 






herdwick z bardzo bliska
Posted by Picasa


lenistwo i depresja związane z pogodą są sprawcami tak dużego opóźnienia w pisaniu postów....
udało mi się zmotywować do pracy i piszę ;)

w zeszłą sobotę zabraliśmy Babę Jagę Hanię na wycieczkę turystyczno-krajoznawczą w angielską krainę jezior.Lubimy tam jeździć i nawet przeszło dwie godziny spędzone w aucie żeby tam dotrzeć nie dłużą się nam.Mieliśmy o dziwo całkiem słoneczną pogodę(zza chmur oczywiście!nie mogło ich przecież na niebie zabraknąć),zapakowaliśmy nasz jak się później okazało bardzo terenowy samochód i ruszyliśmy na północ w miejsce,gdzie czujemy się świetnie :)Celem wycieczki było co prawda zwiedzenie Windermere i dalej szlakiem Beatrix Potter,tylko plany to coś,co u nas zmienia się szybciej niż pogoda na Wyspie,więc po spacerze w Windermere obraliśmy kierunek na północny-wschód i ....jechaliśmy przez góry,przełęcze i czasami baaaaaaaardzo wąskie górskie dróżki.Drogi w Alpach to przy naszej trasie szeroka jezdnia :)Groszkomama była szczęśliwa,że to Groszkotata za kierownicą akurat siedział i wszystkie te czasami zapierające dech manewry wyczyniał,a nie ona.Wyprawa miała też charakter dydaktyczny-Baba Jaga dowiedziała się w końcu jak wyglądają nasze ulubione owce-herdwick :)
W drodze powrotnej było bardzo wesoło,ogólnie głupawka na całego i biedna Babcia musiała non stop Kluseczkę zabawiać-szlagierem stały się przeboje typu:"panie Janie","kosi łapki" i oczywiście "ważyła sroczka.."PODZIWIAMY KONDYCJę BABCI! zabawiać Kluseczkę przez prawie trzy(!)godziny z rzędu ...nie każdy dałby radę!
Nie muszę chyba dodawać,że kierowniczka wycieczki Zosia była na medal i już nie możemy się doczekać,kiedy będziemy mogli z nią pieszo te tereny przemierzać.Teraz jeszcze nóżki są za małe a Groszkorodzicom kondycji chyba brak,żeby ją na plecach ciągle nosić.

1 komentarz:

Weronka pisze...

Lake District to bardzo klimatyczne miejsce wcale się Wam nie dziwię, że tak często tam wpadacie ... , tam nawet pogoda nie przeszkadza!
Zresztą z Taką Przewodniczką to sama przyjemnośc!