6 czerwca 2008

och jak przyjemnie kołysać się wśród fal....

 









row,row,row your boat gently down the stream.....when you see the crocodile don't forget to scream !!!!
(przepraszam za angielszczyznę....)
 
 
 





















już na finiszu....















czas złożyć wiosła :(
Posted by Picasa


Kluska rozpoczęła przygotowania do wyścigu łodzi wiosłowych.Na razie trenuje na sucho ale już wkrótce przeniesie się na wody rzeki Dee,a w okolicach przyszłej Wielkanocy wystartuje jako pojedyncza osada w corocznej rywalizacji Oxford-Cambridge (oni się tak rokrocznie męczą i bardzo zależy każdej drużynie żeby wygrać,więc Zosia ich pogodzi bo sama wygra!!).Po krótkiej rozmowie z Robaczkiem udało nam się ustalić,że nie zdąży niestety przygotować się do startu w nadchodzącej olimpiadzie-a chciała bardzo,bo wtedy wujek Dominik by ją może w telewizorni pokazał :(

4 komentarze:

Weronka pisze...

ciocia Weronka wybacza Matce Polce angielszczyznę! Skoro w najczystszej formie, to nie ma nic do zarzucenia! W końcu ciężko się jej oprzeć, jak tyle "jej" wokoło!!!;)

Weronka pisze...

Zosiu niezły ten Twój kajak!!! Jak przyjedziesz to pójdziemy na ryby! włożymy "gumiaki" i hej~!

jimagine pisze...

dziękuję za "wybaczenie" angielszczyzny :)
czy hasło "gumiaki" możemy traktować jako zaproszenie do wspólnego taplania się w bagnie?!?!???
<"bardzo chciałabym to wiedzieć"...cytat z takiej jednej książki z kanonu lektur anglosaskich...Ania z...:)>

Weronka pisze...

za dużo byś chciała wiedzieć moja Droga, pozwól że zostawimy niektóre sprawy pomiędzy Zofią i Franciszkiem!!! ;)