Babcia Danusia i Zosiak na suchym lądzie...oj tęskny wzrok miała Kluseczka za wodą...
kolor wody nie zachęca do kąpieli :(
nie pochwaliliśmy się,że mamy gościa...zawitała do nas Babcia Danusia :)
Groszkotata nie mógł być z nami w Dzień Dziecka,więc przesunęliśmy świętowanie na najbliższy wolny termin.Tata cały weekend musiał się szkolić...brrrr....
Za to reszta Groszkoforów jak to ma w zwyczaju na wycieczkę się wybrała.Tym razem na całkiem niedużą,nad kanał,zobaczyć barki.Ale miałyśmy uciechę,gdy zobaczyłyśmy na jakiej zasadzie działają śluzy i jak to możliwe,że jedna barka raz jest w akwenie na poziomie "zero",a za niedługa chwilkę już płynie kilkanaście metrów wyżej ???jaki wynalazek tak śluza!!!
Zosia oczywiście machała każdej przepływającej barce :)

2 komentarze:
a amen do barek też był? fajnie wam w tej anglolandii tyle ciekawych rzeczy do zwiedzania...no i Zosiak jest...u nas nie ma takich atrakcji :(
ciocia Bożena
"amen" nie było :(swoją drogą nie wiem dlaczego,będę musiała Zosię zapytać :)
Prześlij komentarz