20 lutego 2008

ciąg dalszy...

Zosiaka cechy charakterystyczne podane zostały czyli kolej na nas.
Groszkofory większe:)
Tomek-tata zwany czasami Łosiem w dodatku gumowym(tego określenia wyjaśniać dalej nie będziemy,należy przyjąć do wiadomości i kropka:P) uwielbia wycieczkowanie-z resztą Groszkoforów na pokładzie ma się rozumieć!W czasie wolnym od zapewniania nam godziwego bytu to właśnie robimy najczęściej-WYCIECZKUJEMY sobie.Groszkoforowy Tata ma kilka miłości...trwającą najdłużej jest chyba muzyka pisana na wszelkie możliwe sposoby.Najulubieńsza to taka określana przez Groszkoforową Mamę mianem "muzyki dla ludzi o nieprzeciętnej wrażliwości muzycznej"-niektórych kawałków z płytoteki Tomka przeciętny słuchacz nie jest w stanie docenić ;)
Śmiem twierdzić,że na pierwszym miejscu króluje jednak niepodzielnie Zośka.

Mama Groszkoforowa-Janka,niech nikt nie waży nazywać jej inaczej bo ciska wtedy gromami(szczególnie należy wystrzegać się zdrobnień typu Janeczka!!!) jak sama czasami o sobie mówi pretenduje do bycia świętą Janiną od Tomasza.Cierpliwości i opanowania ciągle się uczy na kursach porannych i wieczorowych :)
Życie z takim Łosiem do najłatwiejszych nie należy ale za to na 100% nie mogę powiedzieć żeby było nudne...co to to nie!
Starsze Groszkofory dwa to weterynarze...Tomek spędza czas głównie w rzeżnianych zagrodach w towarzystwie owieczek,krówek i świnek,a Janka "robi w drobiu"-przez ostatnie kilka ładnych miesięcy była kurakiem domowym :P
teraz nadchodzi czas powrotu do zwierzaków.

Cecha główna Groszkoforów -SPRAWIANIE NIESPODZIANEK !!!!-od tego jesteśmy w jakiś sposób uzależnieni.Kochamy wszelkiego rodzaju miłe niespodziewajki sprawiać,więc niech się strzeże kto może bo nie wiadomo kiedy i na kogo padnie nasz pomysł :)

Nazwijmy te kilka zdań powyżej mianem wprowadzenia.Od teraz tylko aktualności z życia Groszkoforów.

Brak komentarzy: