Zosiak wykorzystała jego obecność doszczętnie i nie dała mu się nudzić.Zaciągnęła do zabaw przeróżnych a wujek już nie tylko "jest i asystuje" ale przede wszystkim bierze aktywny udział w harcach z chrześnicą.
Wyjaśnię wam o co chodzi z tą Polską.Otóż...zamieszkał z nami nowy przedstawiciel królestwa zwierząt-wujek sprezentował Zosi bociana(!!!!!) pluszowego.Kluseczka wymyślała dla niego imię,a że polską tv czasami z rodzicami ogląda to skojarzyła boćka z pewnym programem na tvp2...no i dlatego skrzydlaty przyjaciel nazywa się -kocham cię Polsko,a w skrócie Polska :)
Polska na stałe dołączyła do grona wybrańców,którzy mogą z Dzieciem spać.Jednak pozycja Pigipigi nie jest niczym zagrożona.
Wujek dbał również o rozwój duchowy i intelektualny naszej pociechy i przyłapałam ich na rozmowie (Zosia brała w niej czynny udział odpowiadając na zadawane jej przez Łukasza pytania) o tym skąd wywodzi się obrzęd mszy świętej w kościele katolickim,jak również o dualizmie natury Jezusa Chrystusa....
Zastanawiam się po cichu kiedy Wujek zacznie z Zosią przerabiać podstawy greki ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz