Lato powoli sie konczy i choc zal bardzo,ze woda coraz zimniejsza w morzu i nie zawsze groszkorodzice pozwalaja sie kapac ,to jedna sa jakies plusy tego czasu....wyprawy do lasu na jezyny!!!! Jest ich tutaj mnostwo i malo kto zajmuje sie ich zbieraniem-co my skrzetnie wykorzystujemy.
Kluska z ostatnim zbiorem.Co chwilke pochodzila do mojego pojemniczka i kazala sobie wsypac troche do jej bo w jej tak malutko...
3 komentarze:
a u nas kiedy dzień nadchodzi, dzień nadchodzi.
Idziemy na jagody, na jagody... super ze tubylcy nie są owocami obLEŚNYMI zainteresowani :)
beszamelka
Ślicznie! A u nas w Blacon'owie tez jest móstwo jeżyn!! byliśmy w tym tygodniu z Ola i Leonkiem, mamy zbierały a dzieci wylegiwały sie na dróżce:)a i nawet małego jeża spotkaliśmy po drodze-Leonek płakał żeby mama go do domu zabrała!:)
Iwona&Gabrysia
jezynki to postawa!!!! Zosia znajdzie je wszedzie,a jak juz zauwazy to nie ma zmiluj...musimy sie popasc troche :)
Prześlij komentarz