niektóre dzieci boją się wody...ale nie nasza Zosia :) zaczęliśmy ją nawet nazywać między sobą naszą wydrą bo najchętniej spędzała by w wodzie tyle czasu ile tylko byśmy jej pozwolili.Ostatnim przebojem stało się kąpanie z Groszkotatą pod prysznicem.Jest to nie lada widowisko jednak z przyczyn ewentualnych zażaleń na umieszczanie "nagości" na naszym blogu nie możemy Wam,nasi czytelnicy pokazać filmiku.Mogę to tylko opisać:Zosia w czasie kąpieli biega dookoła taty w dzikim okrzykiem radości lub wyśpiewuje ulubioną piosenkę "Zuzia" i ani myśli żeby stać spokojnie i się namydlić na przykład.Dodajmy,że brodzik w naszym prysznicu jest standardowych rozmiarów czyli około 70x70 cm.Oboje świetnie się bawią a kłopot zaczyna się gdy czas już zakończyć mycie....wtedy konieczne jest(chociaż też nie zawsze skutkuje) odkręcenie zimnej wody i przysłowiowe wciśnięcie Dziecku kitu,że ciepła woda się już skończyła.
1 komentarz:
oj uważajcie z takimi wyznaniami...kiedyś Zosia nauczy się czytać i dowie się, że to z ciepłą wodą to była tylko ściema
~Ciocia Bożena~
Prześlij komentarz