Kluska odkryła dzisiaj świat gąsienicy.Możemy chyba zaliczyć Gąsieniczkę jako pierwsze zosiowe zwierzątko półdomowe.Mały zielony stworek najpierw został przez Zosiaka Odkrywcę odnaleziony w gąszczu trawy naszego ogródka,następnie przyniesiony do kuchni i zaprezentowany reszcie rodziny.Dalej wydarzenia potoczyły się same:Zosia przyniosła zwierzątku listki żeby mogło zjeść obiadek,przełożyła gościa na inny liść aby było mu wygodnie,przyniosła sobie krzesełko i książeczkę o wiewiórce Nutkin i zaczęła czytać żeby Gąsieniczka była szczęśliwa.Niestety zielone stworzonko wybrało wolność i gdy Dzieć oglądała bajkę poszła sobie aby zaszyć się w ogródku.Zosia przyjęła tę informację dość dobrze-pomogło stwierdzenie,że mała gąsieniczka pewnie stęskniła się za mamą i poszła do domku na kolację i może kiedyś do nas wróci już jako motylek :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz