Zosia wkroczyła w etap opowiadania różnych historii.Najbardziej nasila się ta czynność w momencie,kiedy trzeba iść spać...ojoj ile wtedy nasza pociecha ma do powiedzenia.Staramy się co wieczór przed zaśnięciem przeczytać lub opowiedzieć Kluseczce bajkę na dobranoc.Do ulubionych opowiadań stwarzanych na bieżąco przez Groszkorodziców należą historie o Małym Króliczku.Jak na razie nasz bohater przeżywa raczej nieskomplikowane przygody i na szczęście wszystkie kończą się dobrze.Zosiak tak lubi historyjki,że sama zaczyna sobie je opowiadać.Jeżeli ma przed sobą książeczkę to opowie ją całą,gdy do dyspozycji jest tylko Zosiowa wyobraźnia to ....powstają takie jakże ciekawie rozpoczynające się opowieści jak ta sprzed kilku dni:
....DAWNO,DAWNO TEMU BYŁY SOBIE CZTERY MAŁE BRZUSZKI:MAMA BRZUSZEK,ZOSIA BRZUSZEK,TATA BRZUSZEK I ...PLECKI...." Niestety ciągu dalszego z powodu Groszkomaminego wybuchu śmiechu nie udało się usłyszeć :D a szkoda bo zapowiadało się bardzo obiecująco!Jeśli tylko nasza Bajarka postanowi wrócić do przerwanego wątku brzuszków i plecków to obiecuję nie pękać ze śmiechu i wytrzymać dzielnie do końca historyjki by później ją tutaj umieścić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
hmm ... ciekawe ... a czyj ten 4-ty Brzuszek, hę? Może Zosia "coś" wie?
nie brzuszek a PLECKI!!!!CZYTAJMY ZE ZROZUMIENIEM ;)
ee tam trzeba by się było spytać samej Autorki co poeta miał na myśli, no bo najpierw brzuszek (4 brzuszki) potem plecki? To już wyższa szkoła jazdy!
Ty Mama nie śmiej się tak z córki !!! nie wolno ograniczać dzieci a tym bardziej ich wyobraźni
Prześlij komentarz