17 stycznia 2009

nalot Baby Hani

W piątek przyleciała do nas Baba Hania.Zosia zabrawszy Groszkomamę pojechała witać gościa na lotnisko.Gdy tylko zobaczyła babcię powiedziała:dzień dobry,tocham Baba Hania i.........babcia mało nie zemdlała z wrażenia i radości :)
Teraz chodzimy razem na spacery i cieszymy się z obecności babci u nas.Powoli czas się pakować do przeprowadzki,więc babcia przyda się w roli pakowacza i niani na tę okolicznośc :)

 
 
 
Posted by Picasa

Brak komentarzy: