8 września 2008

wujaaaaaaaaa

mamy Gościa :) przyleciał do nas Wujaaaa Łukasz,Zosiowy tata chrzestny :)
Zosiak jest prze szczęśliwa a my razem z nią.Byliśmy już na obowiązkowej rundce po parku w celu karmienia wiewiórek.Sami oceńcie czy Kluseczka z Wujem nie wyglądają jak dwa święte Franciszki z Asyżu????Wszystkie "wiórki" do nich przychodziły.Wujek próbował nawet złapać jedną do domu ale się nie udało.Plan zajęć na okoliczność wizyty wujka dość napięty...między innymi zwiedzanie,lekcje muzyki i gry na pianinie,rysunku,zajęcia baletowe...i jeszcze wiele innych :)Ciekawe,kto więcej wytrzyma chrześnica czy chrzestny? ;)
A to dodatkowe fotki w Zosi nowym wdzianku na nadchodzącą porę deszczową.Śmiem twierdzić,że bardzo jej w nim do twarzy :)
P.S.zobaczcie ostatnie zdjęcie.....wujek i odpadająca wiewiórka :D





1 komentarz:

Anonimowy pisze...

pięęęęęęęęęęękny kubraczek przeciwdeszczowy! szkoda że nie robią takich w moim rozmiarze :(
chociaż z drugiej strony nie pasowałby mi do imaga więc stwierdzam, że na Zosi wygląda znacznie lepiej :>
takie małe pytanie: a co się stało temu wiórku?
pewnie czymś nakarmili...
pozdrawiam
Bambu (a niech będzie, mam dobry humor)