10 września 2008

urodziny Groszkotaty i groszkomama na posterunku ;)

STO LAT!!!!STO LAT!!!!NIECH ŻYJE GROSZKOTATA NAM!!!kolejny rok minął :)
Świętowanie przeniesione na niedzielę ....bo mama zamiast w domu tort szykować na pierwszą po dwóch latach akcję "ostry dyżur" się wybrała :)
Generalnie wszyscy dzień urodzinowy przeżyli,a Zosia na tą okoliczność miała prawdziwy prezent czyli Tatę na wyłączność przez cały dzionek ( dodatkowo jeszcze wujka Łukasza) :):)Groszkomama stresowała się okrutnie ale też dała radę....NIC NIE PRZERAŻA WETERYNARZA jak głosi pewna stara opowieść...

Brak komentarzy: