jesień,jesień... a u nas w Groszkoforowie jak zawsze wesoło i "się dzieje kochani się dzieje"
weekend spędziliśmy z wujostwem Ogórami :)
Okazało się,że biedny wujek Igor NIGDY nie był w ZOO!!!!nie mogliśmy w to uwierzyć i ...zabraliśmy się całą gromadą do ogrodu zoologicznego(nawiasem mówiąc coś ostatnio często Zosia się tam pojawia).Kluseczka wczuła się w rolę przewodnika i ogólnie mieliśmy udana wycieczkę.Udało nam sie nawet wmówić Groszkotacie,że nietoperz mu na głowę narobił :D dał się nabrać jak mało kiedy!Wróciliśmy do domu z "tudu" na wyposażeniu...prezent od Cioci Magdy i wuja Igora :)
2 komentarze:
też chcemy takie "tudu"!!!
jak tak dalej pójdzie, to Zosia chyba powinna przemyśleć sprawę na poważnie i zacząć pobierać opłaty za przewodnictwo Zosiowo-zooowe
Prześlij komentarz