17 września 2008

chirk castle i Zosiak ala Alicja w Krainie Czarów

z racji obecności nowych gości pojechaliśmy na zamek,żeby przyjąć ich po królewsku ma się rozumieć ;)
miejsce samo w sobie dość urokliwe,na wzgórzu,pośród łąk i pasących się wkoło krów i owiec....zamek bardzo ciekawy z możliwością zwiedzenia komnat.Na Zosi największe wrażenie zrobił pokój kąpielowy z balią/wanną.....od razu chciała "plum plum",później poszliśmy na spacer po ogrodach ...no i Zosia bawiła się w Alicję w Krainie Czarów :)




1 komentarz:

Weronka pisze...

baaardzo spóźnione STO LAT dla GroszkoTaty!