zosiakowo-babciowe GROSZKI :)
(a swoja droga co innego u Groszkoforow w ogrodku mialoby rosnac,hmm ?)
Obie Ogrodniczki w maju dzielnie pielily,sadzily a pozniej dogladaly,pikowaly i podlewaly a teraz wszyscy zajadamy ze smakiem efekt tej pracy :)
Sa pyszne i mimo,ze Kluseczka na poczatku mowila,ze ona tylko gotowany groszek lubi,to co chwila chodzi z koszyczkiem(lub na przyklad wlasnym kapeluszem w tej roli)i zbiera...


1 komentarz:
pysznosci :P
Prześlij komentarz